Jarosław Kaczyński komentuje zamieszanie wokół TK

Reklama

wt., 05/24/2016 - 20:55 -- koscielniakk

- W krótkim czasie powinny się rozpocząć prace nad ustawą o TK w oparciu o projekty PiS i PSL - zapowiedział po spotkaniu u marszałka Sejmu prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jak podkreślił, będzie to rozwiązanie przejściowe, projekt ostatecznej ustawy przygotują eksperci. Zapewnił też, że PiS jest gotowy na "daleko idący kompromis".Trybunał został sparaliżowany przez samego prezesa TK - Andrzeja Rzeplińskiego

- Nie rozpoczniemy też rozmów od kapitulacji, a taki jest sens propozycji dot. publikacji wyroku TK - dodał prezes PiS. Zaznaczył jednocześnie, że: "jeśli jest wola do zmiany konstytucji, to PiS jest gotowy na takie rozwiązania". W ocenie Kaczyńskiego, TK: "został sparaliżowany przez samego prezesa Andrzeja Rzeplińskiego i sam Trybunał Konstytucyjny". - To nie rząd PiS sparaliżował Trybunał, to nie jest wina większości w parlamencie - podkreślał. - Winny jest tu prof. Rzepliński, który nawet nie jest prawnikiem. Skończył studia i zajmował się socjologią - mówił Kaczyński.

 

Czym zajmuje się Trybunał Konstytucyjny?

Kaczyński zadeklarował, że PiS jest gotowy rozważyć możliwość wyboru sędziów TK przez Sejm większością 2/3 głosów, ale - jak zastrzegł - tylko w ramach zmiany konstytucji. Zapewnił też, że PiS jest gotowy na "daleko idący kompromis". Ocenił, że publikacja orzeczenia TK, czego domaga się opozycja, byłaby "kapitulacją".

- Można rozpocząć prace nad przejściową ustawą o TK - w oparciu o projekt Prawa i Sprawiedliwości oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego - kontynuował Kaczyński. Zaznaczył jednocześnie, że: "nie można ponownie wybierać sędziów, którzy są wybrani na dziewięć lat, nie ma mowy o wymianie wszystkich sędziów".

Lider PiS zaznaczył również, że: "projekt, który przedstawiło PiS, jest projektem daleko idącego kompromisu". - Jesteśmy otwarci na inne postulaty, (...) ale jest warunek - nie jesteśmy w stanie poważnie traktować projektów, które wprowadzają zasadę, że - w gruncie rzeczy - to korporacja prawnicza wyłania członków TK. Oznaczałoby to, że jest suweren i władza wyższa, która kontroluje z demokratycznych wyborów - mówił Kaczyński.

- Jeżeli chodzi o sprawę wyboru członków większością 2/3, to jesteśmy w stanie to rozważyć, ale na bazie częściowej zmiany konstytucji. Przy szerszym porozumieniu jest to możliwe. W ramach obecnych rozwiązań konstytucyjnych nasi poprzednicy mogli wybierać członków TK i takie samo prawo przysługuje nam – dodał .Lider PiS, odnosząc się do propozycji PSL, podkreślał konieczność zawarcia kompromisu politycznego - w sprawie trzech sędziów wybranych do TK w czasie sprawowania władzy przez PO. Ich ślubowania nie przyjął prezydent Andrzej Duda. - Jest propozycja odnosząca się do sześciu sędziów. W innym nieco wariancie - nie negatywnym, ale obok ustawowym, który już omawialiśmy - pojawiła się propozycja, by wszyscy zostali sędziami. Dzisiejsza rozmowa była konstruktywna - mówił Kaczyński, odnosząc się do spotkania PSL z marszałkiem w sprawie sporu o TK.

Odnosząc się do samego spotkania opozycji ws. sporu o TK, Kaczyński zaznaczył, że: "dzisiejsza rozmowa, z tymi, którzy pojawili się na spotkaniu, była konstruktywna". Spotkanie odbyło się z inicjatywy marszałka Sejmu, na które zostali zaproszeni wszyscy liderzy partii opozycyjnych z parlamentu. Ostatecznie pojawili się tylko politycy PSL. PO, Kukiz'15 oraz partia Ryszarda Petru odmówiły udziału. - Jeżeli ktoś chciałby wrócić do rozmów, to zaznaczam, że to jest możliwe -

 

Biuro TK: projekt PiS przypomina zapisy uznane za niekonstytucyjne

Notatka Biura "dotycząca analizy poselskiego projektu ustawy o Trybunale Konstytucyjnym wniesionego do Sejmu 29 kwietnia 2016 r. w świetle dotychczasowego orzecznictwa TK" została opublikowana w sobotę na stronie Trybunału. Według tych uwag projekt budzi wątpliwości w odniesieniu do jego zgodności z konstytucją w 14 punktach.

"Analiza projektu ustawy prowadzi do wniosku, że treść proponowanych przepisów w wielu miejscach przypomina regulacje uznane przez TK za niezgodne z konstytucją, przede wszystkim w wyroku z 9 marca 2016 r." - podkreśliło Biuro TK. 9 marca TK orzekł w sprawie grudniowej nowelizacji ustawy o Trybunale autorstwa PiS.

Na początku kwietnia prezes TK Andrzej Rzepliński informował, że prawnicy TK przygotowali opinię o nowym projekcie ustawy o TK złożonym przez PiS. - Ta opinia będzie - myślę - ogłoszona. Będzie opinią wybitnych młodych doktorów prawa (...). To nie są funkcjonariusze partyjni, mają różne poglądy i są ludźmi, którzy cenią swoją wiedzę i za cenę tego, żeby się przypodobać prezesowi takiemu, czy innemu nie napisaliby nieprawdy - zapewniał.

"Niniejsze uwagi nie są stanowiskiem sędziów TK ani tym bardziej orzeczeniem, i nie mają mocy wiążącej" - podkreślono natomiast na wstępie 24-stronnicowej notatki Biura TK. Projekt nowej ustawy o TK klub PiS złożył w Sejmie w końcu kwietnia. "Projektowana ustawa przywróci jednolitość postępowania przed Trybunałem, która została zaburzona przez działanie różnych reżimów prawnych pod rządami ustawy z 2015 r. Będzie to możliwe dzięki objęciu nową regulacją wszystkich postępowań" - napisano w uzasadnieniu tego projektu.

Zgodnie ze złożonym w Sejmie projektem - tak jak dotychczas - w skład TK wchodzi 15 sędziów, a kadencja sędziów wynosi 9 lat. Projektodawcy proponują orzekanie w trzech rodzajach składów: pełnym składzie, składzie siedmiu sędziów i w składzie trzech sędziów.

 

Skład Trybunały Konstytucyjnego

Pełen skład określono w projekcie na co najmniej 11 sędziów. W tym składzie TK ma orzekać m.in. w sprawach o szczególnej zawiłości - gdy z wnioskiem o uznanie sprawy za szczególnie zawiłą do TK zwróci się prezydent, prokurator generalny, trzech sędziów Trybunału lub skład orzekający wyznaczony do rozpoznania danej sprawy, albo "w sprawach, w których szczególna zawiłość wiąże się z nakładami finansowymi nieprzewidzianymi w ustawie budżetowej".

"Przepis przyznaje uprawnienia prezydentowi i prokuratorowi generalnemu do ingerowania w proces orzeczniczy Trybunału" - podkreśliło w odniesieniu do tych zapisów Biuro TK. Jak dodano w notatce "z punktu widzenia zasady niezależności Trybunału władza wykonawcza nie może wkraczać tak daleko w działalność władzy sadowniczej, żeby wyznaczać składy orzekające, w jakich mają być rozpoznawane sprawy".

Orzeczenia - według projektu - co do zasady mają zapadać zwykłą większością głosów, ale w przypadku spraw rozstrzyganych w pełnym składzie część orzeczeń ma zapadać większością 2/3 głosów sędziów. Chodzi m.in. o sprawy odnoszące się do wybranych zapisów konstytucji, m.in. dotyczących wolności obywatelskich czy zakazu dyskryminacji. "Należy podkreślić, że w wyliczeniu sytuacji, w których orzeczenia wydawane w pełnym składzie mają zapadać większością 2/3 głosów znajdują się prawie wszystkie sprawy rozpoznawane w praktyce przez Trybunał" - oceniło Biuro TK. Dodało, że już w wyroku 9 marca TK wskazał, że konstytucja "nie daje podstaw do różnicowania większości głosów potrzebnych do podjęcia orzeczenia".

 

Biuro TK: takie działanie byłoby niezgodne z wyrokiem Trybunału

W projekcie zapisano też, że "sędzia po złożeniu ślubowania stawia się w Trybunale w celu podjęcia obowiązków, a prezes Trybunału przydziela mu sprawy i stwarza warunki umożliwiające wypełnianie obowiązków sędziego". "Jeżeli celem wskazanego przepisu ma być dopuszczenie do wykonywania obowiązków sędziowskich trzech osób wybranych uchwałą Sejmu podjętą 2 grudnia 2015 r., to należy podkreślić, że takie działanie byłoby niezgodne z wyrokiem Trybunału" - skomentowało tę propozycję Biuro TK. Dziś prezes Rzepliński nie dopuszcza do orzekania trzech sędziów wybranych przez Sejm w grudniu zeszłego roku i zaprzysiężonych przez prezydenta.

Krytykę Biura TK wzbudził też zapis, zgodnie z którym terminy rozpoznawania wniosków przez TK mają być wyznaczane według kolejności wpływu. Nie dotyczyłoby to: wniosków o zbadanie zgodności ustaw przed ich podpisaniem i umów międzynarodowych przed ich ratyfikacją z konstytucją; wniosków co do ustawy budżetowej; co do ustawy o TK; o stwierdzenie przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta RP; sporów kompetencyjnych między i organami państwa. Kolejność wpływu nie miałaby znaczenia, gdy o szybsze zbadanie sprawy wystąpiłby prezydent.

Jak zaznaczono w notatce, przepis taki jest "niedopuszczalny z punktu widzenia zasad niezależności władzy sądowniczej i jej odrębności od władzy ustawodawczej". Dodano w niej, że przewidziane w projekcie wyjątki od tej zasady "stanowią nieznaczną część spraw rozpatrywanych przez TK". "Uprawnienie prezydenta do wystąpienia z wnioskiem o wyznaczenie rozprawy poza kolejnością wpływu, który to wniosek ma dla prezesa TK charakter wiążący, jest wątpliwe z punktu widzenia zasady niezależności Trybunału i niezawisłości jego sędziów" - wskazano w notatce.

Według projektu w sprawach wszczętych i niezakończonych przed zmianą przepisów, stosuje się zapisy nowej ustawy. Jednocześnie dodano, że Trybunał jest zobowiązany do rozstrzygnięcia tych spraw w ciągu roku od dnia wejścia w życie tego projektu. Odnosząc się do tej propozycji w notatce poinformowano, że na koniec kwietnia w TK znajdowało się 175 spraw w toku. "Przepis ten przewiduje nałożenie na Trybunał obowiązków, które są nie do zrealizowania biorąc pod uwagę liczbę spraw będących w toku i spowolnienie pracy Trybunału wywołane kryzysem konstytucyjnym od listopada 2015 r." - oceniono.

Biuro TK wskazało również, że nakaz stosowania nowej ustawy do wszystkich spraw wiąże się z koniecznością "ponownego ustalenia składu orzekającego, a tym samym rozpoczęcia rozpatrywania sprawy od początku".

Spośród innych zapisów projektu Biuro TK krytycznie odniosło się m.in. do wymaganej zgody prezydenta dla stwierdzenia wygaśnięcia mandatu sędziego TK, ujawniania w treści orzeczenia wyniku głosowania, brak "spójnych przepisów" o stwierdzaniu przez TK "przejściowej przeszkody" w sprawowaniu urzędu przez prezydenta oraz 14-dniowego vacatio legis uznanego za zbyt krótkie.

Od kilku miesięcy trwa kryzys wokół TK, który nie wyznaczał terminów rozpraw, chcąc najpierw zbadać grudniową nowelę ustawy o TK autorstwa PiS. 9 marca 12-osobowy skład TK orzekł, że cała nowela narusza konstytucję. Według rządu nie był to wyrok i dlatego nie będzie publikowany, podobnie jak kolejne - wydawane z pominięciem grudniowej noweli. Dotychczas zapadło sześć takich wyroków.

 

Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama