NACZELNY ALIMENCIARZ IV RP

Reklama

wt., 12/13/2016 - 21:25 -- zzz

Lider Komitetu Obrony Demokracji, Mateuszu Kijowskim, organizator wielotysięcznych manifestacji wymierzonych w Prawo i Sprawiedliwość zalega z alimentami na dzieci na ok. 100 tys. zł. Zaległe świadczenia próbuje ściągnąć komornik sądowy przy Sądzie Rejonowym w Pruszkowie, ale bezskutecznie. Mateusz Kijowski nie płaci w ogóle lub czasem coś wpłaci – zwykle symboliczne kwoty, aby komornik się odczepił na jakiś czas. Zobowiązanie alimentacyjne w stosunku do trójki dzieci traktuje, jak zło konieczne nałożone przez reżimowe państwo. Obecnie lider KOD (alimenciarz – bohater feministek)  jest na utrzymaniu drugiej żony i zupełnie nie przejmuje się losem własnych dzieci z pierwszego małżeństwa. Nie potrafi lub nie chce zapewnić swoim dzieciom minimum egzystencji.  Ma inne życiowe cele: chce być autorytetem w Polsce i na arenie międzynarodowej...  Naczelny Alimenciarz IV RP nie potrafi zarobić na utrzymanie dzieci, ale za to jeździ do Brukseli i uprzejmie donosi, że Państwo Polskie pod rządami PIS, to autokratyczny reżimowy potwór, którego należy bezwzględnie ukarać - odebrać dotacje unijne, wyrzucić z Unii Europejskiej.

Długie włosy upięte w kucyk, w lewym uchu dwa kolczyki i charakterystyczna broda, tęczowe ciuchy. Kijowski z dnia na dzień stał się nowym trybunem ludowym, organizatorem wielotysięcznych marszów w całej Polsce i twarzą protestu wobec rządów PiS. W trakcie demonstracji stoi ramię w ramię z politykami opozycji: Ryszardem Petru, Sławomirem Neumannem, czy Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, Adamem Michnikiem, Grzegorzem Schetyną, Bronisławem Komorowskim, Lechem Wałęsą, Tomaszem Lisem i innymi, którzy przegrali wybory parlamentarne i nie potrafią się z porażką pogodzić. Warto również wiedzieć, że jednym z posłów, zatwierdzającym w Sejmie stan wojenny, był Józef Kijowski, który zasiadał w parlamentarnych ławach z ramienia Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego. To dziadek lidera tzw. Komitetu Obrony Demokracji – Mateusza Kijowskiego. Kijowski z uporem maniaka twierdzi, że obecnie w Polsce nie ma demokracji, nawołuje do siłowego obalenia reżimowego rządu. Kijowski zapomniał, a powinien pamiętać, że w PRL-u alimenciarze siedzieli po prostu w więzieniu, a każdego ranka takich jak on, służba więzienna budziła o świcie i goniła do przymusowych robót publicznych na rzecz państwa polskiego - zgodnie z zasadą: kto nie pracuje ten nie je.

Co Kijowski publicznie mówi o sobie? Jestem z katolickiej rodziny i długo angażowałem się w działalność przy parafii, ale potem życie potoczyło się tak, że Kościół odszedł ode mnie. Rozwiodłem się, a niewdzięczna żona pozwała mnie o alimenty.

Cwany "nieudacznik alimenciarz" znalazł drugą kobietę, pobrali się i jak twierdzi, jest na jej utrzymaniu. Na razie nie zdecydował się na kolejne dzieci.

 

PL PORTAL PL

Z.B.

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama