Bolszewicka logika myślenia partii PIS: Władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy!

Reklama

ndz., 04/19/2020 - 10:51 -- zzz

Słynne powiedzenie posłanki PIS "Trzeba anulować, bo my przegramy" było zwiastunem łamania nie tylko podstawowych zasad demokratycznego państwa, ale również bezczelnym oszustwem. Taka bolszewicka logika myślenia partii rządzącej, której celem jest wygranie wyborów prezydenckich za wszelką cenę w myśl zasady: władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy!

W czwartek 16 Kwietnia w ekspresowym tempie PIS przegłosował drugą tarczę antykryzysową, w której ukryto zapis pozbawiając organizacji wyborów PKW. Jest to Art. 100, którego nie było w projekcie rządowym, ale dodano go, kiedy projekt trafił do Sejmu.

W piątek 17 kwietnia prezydent podpisał ustawę, która pozbawia definitywnie PKW uprawnień w organizacji wyborów. Oznacza to między innymi, że PKW nie może drukować kart wyborczych, wydawać obywatelom zaświadczenia o prawie do głosowania poza miejscem pobytu lub informować obywateli jak głosować. Problem w tym, że ponad 30% Polaków nie mieszka w miejscu swojego zameldowania. 

Ten fakt powoduje, że zostają złamane przynajmniej trzy zasady demokratycznych wyborów: powszechność, bezpośredniość i tajność.

Jeśli uprawniony do głosowania nie mieszka tam, gdzie jest zameldowany, traci prawo głosu

Kopertę do głosowania może przejąć inna przebywającą pod adresem osoba - wówczas oddany sztucznie głos, sprawia, że głos nie jest oddany bezpośrednio. Do kopert do głosowania ma być dodana karta - oświadczenie, że oddało się głos. Wypełniający musi podać swoje nazwisko, imię oraz numer PESEL. To uniemożliwia przeprowadzenie wyborów tajnych.

Art. 100 mówi, że w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii przy przeprowadzaniu wyborów na prezydenta nie stosuje się kilku kluczowych dla tych wyborów przepisów kodeksu wyborczego. W szczególności chodzi o zawieszenie przepisów dotyczących:

- podawania przez wójtów w formie obwieszczenia informacji o numerach i granicach obwodów do głosowania, siedzibach komisji wyborczych, lokalach wyborczych dostosowanych do osób niepełnosprawnych oraz możliwości głosowania korespondencyjnego i przez pełnomocnika,
- wydawania zaświadczeń o prawie do głosowania,
- przekazywania wyborcom informacji przez komisarza wyborczego o terminie wyborów i godzinach głosowania oraz o tym jak głosować, by głos był ważny,
- głosowania korespondencyjnego dla osób niepełnosprawnych, na kwarantannie i powyżej 60 roku życia,
- głosowania przez pełnomocnika,
- ustalania przez PKW wzoru karty do głosowania i zarządzania jej druku.

Ten przepis pozbawia też części uprawnień samorządy, bo według kodeksu wyborczego to urzędy gminy wydają zaświadczenia o prawie do głosownia (art. 32 par. 1 i 2).

Formalnym organizatorem będzie więc rząd, a nie niezależna komisja. Zachodzi więc podejrzenie, że zadziała bolszewicka logika myślenia znana z PRL-u, że władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy i nieważne jak ludzie głosują, ale ważne jest, kto liczy głosy...

Autor: 
zzz
Źródło: 

plportal.pl

video: 
Polub Plportal.pl:

Reklama