Na wybory marsz i ani kroku w tył!

Reklama

śr., 04/22/2020 - 20:44 -- zzz

Jarosław Kaczyński zarządził wybory prezydenckie i ani kroku w tył, można było przeczytać w dzisiejszej prasie. Każdy, kto ma wątpliwości prawne, ma prawo złożyć zawiadomienie do odpowiednich organów państwa - stwierdził w środę minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

Ziobro na środowej konferencji prasowej został zapytany, czy trwające przygotowania do wyborów korespondencyjnych, m.in. drukowanie przez Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych kart wyborczych jest zgodne z prawem. O tym, że PWPW rozpoczęła już druk kart wyborczych poinformował w środę w TVN24 wicepremier Jacek Sasin. Dodał, że dzieje się to na podstawie decyzji premiera wydanej na podstawie ustawy "antyCovidowej".

Ziobro zapytany, czy prokuratura będzie badała legalność tych działań odpowiedział, że nieprzeprowadzenie wyborów w terminie "byłoby sprzeczne z konstytucją". Przypomniał, że cały obóz Zjednoczonej Prawicy poparł propozycję Jarosława Gowina odnośnie zmiany w konstytucji, która zakłada wydłużenie kadencji prezydenta o dwa lata. Zgodnie z tą propozycją Andrzej Duda nie mógłby ubiegać się już o reelekcję.

"W razie wątpliwości każdy może złożyć zawiadomienie"

- Trudno sobie wyobrazić państwo bez prezydenta (...). Bez prezydenta po prostu żadna ustawa nie wejdzie w życie - zauważył Ziobro. Jak zaznaczył, "jest wielką nieodpowiedzialnością rysowanie wizji sprzecznych z konstytucją, które prowadziłyby do jakiegoś stanu zawieszenia jeżeli chodzi o tak ważną, fundamentalną dla funkcjonowania państwa instytucję jaką jest prezydent RP".

Dopytywany, czy drukowanie kart do głosowania "już teraz" jest jego zdaniem zgodne z prawem odpowiedział: "każdy ma prawo - jeśli ma wątpliwości - złożyć zawiadomienie do odpowiednich organów państwa". Dodał, że ma pełne zaufanie do wicepremiera Jacka Sasina. - Z całą pewnością jest człowiekiem kompetentnym w zakresie spraw, za które wziął odpowiedzialność. Ufam - nie znając meritum sprawy - że podejmuje działania, które są w pełni racjonalnie uzasadnione - zaznaczył.

Zaznaczył, że Polska znalazła się "w stanie zupełnie nadzwyczajnym wynikającym z pandemii, która zaskoczyła nie tylko nas, ale cały świat". - Myślę, że rząd w różnych obszarach pokazuje, że radzi sobie z tą sytuacją wcale nie najgorzej - ocenił minister. - Zdaję sobie sprawę, że jesteśmy w sytuacji wszyscy nadzwyczajnej, która wymaga tego, aby dopełnić obowiązków, jakie nałożyło polskie państwo - powiedział Ziobro.

 

Przypomnijmy:

W piątek 17 kwietnia prezydent podpisał ustawę, która pozbawia definitywnie PKW uprawnień w organizacji wyborów. Oznacza to między innymi, że PKW nie może drukować kart wyborczych, wydawać obywatelom zaświadczenia o prawie do głosowania poza miejscem pobytu lub informować obywateli jak głosować. Problem w tym, że ponad 30% Polaków nie mieszka w miejscu swojego zameldowania. 

Ten fakt powoduje, że zostają złamane przynajmniej trzy zasady demokratycznych wyborów: powszechność, bezpośredniość i tajność.

Jeśli uprawniony do głosowania nie mieszka tam, gdzie jest zameldowany, traci prawo głosu

Kopertę do głosowania może przejąć inna przebywającą pod adresem osoba - wówczas oddany sztucznie głos, sprawia, że głos nie jest oddany bezpośrednio. Do kopert do głosowania ma być dodana karta - oświadczenie, że oddało się głos. Wypełniający musi podać swoje nazwisko, imię oraz numer PESEL. To uniemożliwia przeprowadzenie wyborów tajnych.

Art. 100 mówi, że w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii przy przeprowadzaniu wyborów na prezydenta nie stosuje się kilku kluczowych dla tych wyborów przepisów kodeksu wyborczego. W szczególności chodzi o zawieszenie przepisów dotyczących:

- podawania przez wójtów w formie obwieszczenia informacji o numerach i granicach obwodów do głosowania, siedzibach komisji wyborczych, lokalach wyborczych dostosowanych do osób niepełnosprawnych oraz możliwości głosowania korespondencyjnego i przez pełnomocnika,
- wydawania zaświadczeń o prawie do głosowania,
- przekazywania wyborcom informacji przez komisarza wyborczego o terminie wyborów i godzinach głosowania oraz o tym jak głosować, by głos był ważny,
- głosowania korespondencyjnego dla osób niepełnosprawnych, na kwarantannie i powyżej 60 roku życia,
- głosowania przez pełnomocnika,
- ustalania przez PKW wzoru karty do głosowania i zarządzania jej druku.

Ten przepis pozbawia też części uprawnień samorządy, bo według kodeksu wyborczego to urzędy gminy wydają zaświadczenia o prawie do głosownia (art. 32 par. 1 i 2).

Formalnym organizatorem będzie więc rząd, a nie niezależna komisja. Zachodzi więc podejrzenie, że zadziała bolszewicka logika myślenia znana z PRL-u, że władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy i nieważne jak ludzie głosują, ale ważne jest, kto liczy głosy...

 

Autor: 
zzz
Źródło: 

polsatnews/plportal.pl

video: 
Polub Plportal.pl:

Reklama