PIS nowelizuje ustawę o cyberbezpieczeństwie. Kaczyński wyłączy serwisy internetowe bez uzasadnienia

Reklama

pt., 02/05/2021 - 08:31 -- zzz

Polski rząd szykuje nowelizację ubiegłorocznej ustawy o cyberbezpieczeństwie. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie lekko niepokojące zapisy, które szykują nam polskie władze, a które pozwolą rządzącym na wyłączanie usług i serwisów internetowych bez podawania uzasadnienia.

 

Aktualna ustawa o cyberbezpieczeństwie uprawnia ministra odpowiedzialnego za sprawy związane z informatyzacją (obecnie te kompetencje znajdują się w rękach premiera) do wyłączenia danego serwisu internetowego nawet na dwa lata. Rządzący chcą jednak, aby ta decyzja mogła być podjęta bez żadnego uzasadnienia w momencie, gdy "wymagają tego względy obronności lub bezpieczeństwa państwa lub bezpieczeństwa i porządku publicznego".

Eksperci zwracają uwagę szczególnie na drugą część tego zapisu, który daje rządowi spore pole do nadinterpretacji. Dr Łukasz Olejnik, niezależny badacz i konsultant ds. cyberbezpieczeństwa i prywatności, mówi:

O ile kwestie obronności można sobie jakoś uzmysłowić, to już "porządek publiczny" jest bardzo rozmytym i szerokim pojęciem, bez jasnych definicji.

Kancelaria Premiera twierdzi z kolei, że celem zapisów "jest pilne podjęcie skutecznych działań w przypadku wystąpienia incydentu krytycznego". Tzn. takiego, który skutkuje "znaczną szkodą dla bezpieczeństwa lub porządku publicznego, interesów międzynarodowych, interesów gospodarczych, działania instytucji publicznych, praw i wolności obywatelskich lub życia i zdrowia ludzi". W teorii ma więc chodzić o to, iż czasem nie ma czasu na pisanie oficjalnych uzasadnień, a decyzja, w obawie o bezpieczeństwo kraju, musi być podjęta błyskawicznie.

Powyższa nowelizacja to kolejna, lekko kontrowersyjna inicjatywa polskiego rządu, który odgórnie chciałby też określić zasady działania mediów społecznościowych w Polsce.

 

 

Autor: 
zzz
Źródło: 

komputerswiat.pl

Polub Plportal.pl:

Reklama