Kaczyński będzie "ścigał Gowina do końca życia". Zrobi to samo co z Andrzejem Lepperem

Reklama

pt., 02/12/2021 - 06:29 -- zzz

Jeżeli prezes PiS będzie miał taką możliwość, to zrobi wszystko, żeby Jarosław Gowin wyleciał z polityki, a nawet może jeszcze gorzej – przekonuje mecenas Roman Giertych.

Przypomnijmy, na początku kwietnia Jarosław Gowin złożył dymisję i odszedł z rządu, bo nie chciał zgodzić się na przeprowadzenie wyborów prezydenckich 10 maja. Sprawa wyborów wywołała kryzys w koalicji Zjednoczonej Prawicy.

Roman Giertych pytany, jak wyobraża sobie obecną pozycję Gowina w kontekście plotek, że "Jarosław Kaczyński nie wybacza i nie zapomina", stwierdził, że "jeżeli prezes PiS będzie miał taką możliwość, to zrobi wszystko, żeby Gowin wyleciał z polityki, a nawet może jeszcze gorzej".

– Na miejscu Gowina i posłów jego ugrupowania bardzo bym uważał na różnego rodzaju prowokacje ze strony służb specjalnych. Może do nich dojść, jak pokazało doświadczenie Andrzeja Leppera, którego ugrupowanie zostało rozbite poprzez nielegalną prowokację służb specjalnych – stwierdził Giertych.

Wczoraj "Fakt" ujawnił, że Gowin do końca kwietnia powinien pożegnać się z limuzyną i ochroną Służby Ochrony Państwa, która przysługiwała mu jako wicepremierowi. Nie zrobił tego, bo dostawał pogróżki.

– Jest naciskany, stosowane są wobec niego różne groźby. Mam więc chwilę sympatii dla Gowina, której nie miałem przez ostatnie pięć lat. Nie wiem, czy wytrwa w tym oporze – powiedział Giertych.

 

Roman Giertych w swoim wpisie w mediach społecznościowych zwrócił się do wicepremiera Jarosława Gowina z apelem o "zapobieżenie pełnej dyktaturze". Przywołał także sytuację, gdy wziął udział w kolacji wraz z Andrzejem Lepperem i Jarosławem Kaczyńskim.

 

"Gdy w lipcu 2007 r. siedziałem na kolacji z premierem Kaczyńskim i wicepremierem Lepperem wyglądało wszystko tak, jakby Kaczyński już całkowicie zapomniał Lepperowi konflikt z jesieni 2006, który doprowadził najpierw do usunięcia Leppera z rządu, a potem do jego triumfalnego powrotu po ujawnieniu taśm Renaty Beger i związanego z tym spadku poparcia dla PiS" - zaznacza.

"Kaczyński śmiał się, żartował, częstował Leppera najlepszymi kanapkami i bardzo się cieszył, że następnego dnia wspólnie wybierzemy szefa NIK. Lepper wówczas już nie stanowił żadnego zagrożenia dla większości rządowej. Po seksaferze był tak osłabiony, że robił wszystko, co Kaczyński mu kazał. Nie przeszkodziło to Kaczyńskiemu dzień później odpalić akcję CBA, która miała się skończyć wieloletnim więzieniem dla szefa Samoobrony. Mojemu znajomemu powiedział, że za nagranie Lipińskiego przez Begerową "Lepper zgnije w celi, obgryzając sobie ręce". (Piętnaście lat później chciał mi zgotować taki los). Historia potoczyła się inaczej" - napisał Giertych.

Prawnik przestrzegł również Jarosława Gowina, że "za użycie posłów (którzy weszli do Sejmu z list PiS - red.) w maju zeszłego roku przeciwko Kaczyńskiemu" prezes PiS będzie "ścigał Gowina do końca życia".

"Ma Pan taką alternatywę, jaką ja miałem w 2007. Albo Pan zgnije w więzieniu, albo odsunie Pan szefa PiS od władzy. I proszę nie myśleć, że chroni Pana immunitet" - dodał Giertych.

"Nie chcę Pana straszyć, ale musi mieć Pan świadomość z kim Pan gra" - napisał Giertych i zaapelował: "W roku 2007 rozwalenie przeze mnie koalicji doprowadziło do skutecznego odsunięcia od władzy braci Kaczyńskich. Może teraz Pana kolej? Może to być dla Pana ostatnia szansa na zapobieżenie pełnej dyktaturze".

 

Autor: 
zzz
Źródło: 

onet/plportal.pl

Polub Plportal.pl:

Reklama