Morawiecki i jego folwark nie zapłacą wyższych podatków

Reklama

czw., 01/13/2022 - 19:33 -- zzz

 

Do tej pory w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów obowiązywał jasny limit, jeśli chodzi o dodatki do pensji. Premier Mateusz Morawiecki najwyraźniej nie chce ograniczać swoich współpracowników, bo zdecydował, że tego limitu już nie będzie. Podwyżka podatków w tzw. Nowym Ładzie dosięgnie niemal każdego Polaka, ale nie Mateusza Morawieckiego i jego współpracowników przy korycie.

"Wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre zwierzęta są równiejsze od innych, a najrówniejsze są świnie. Zwierzęta w ogrodzie patrzyły to na świnię, to na człowieka, potem znów na świnię i na człowieka, ale nikt już nie mógł się połapać, kto jest kim".

Tak kończy się słynny Folwark zwierzęcy George'a Orwella, ale fikcja przerodziła się w rzeczywistość. Politycy PIS przez 6 lat swoich despotycznych rządów stworzyli z demokratycznego państwa prawa, kraj dyktatury, kolesiostwa, korupcji, nepotyzmu z podległą prokuraturą, sądami karnymi, cywilnymi i całym wymiarem sprawiedliwości, który poza wyjątkami nie służy obywatelom, ale partii Kaczyńskiego i jej członkom.

Do tej pory limit dodatku do pensji wynosił 40 proc. wynagrodzenia zasadniczego. Jak zauważa „Rzeczpospolita", premier wydał właśnie rozporządzenie mówiące, że „w szczególnie uzasadnionych przypadkach dodatek służbowy może być przyznany w wysokości wyższej”.

Wielkie "uelastycznienie zasad"

W uzasadnieniu projektu można przeczytać, że chodzi o "uelastycznienie zasad" przyznawania nagród. Nowe przepisy weszły w życie tuż przed końcem 2021 roku.

Dotychczas bliscy współpracownicy premiera, na przykład asystenci czy też ministrowie w kancelarii mogli zarobić 7 tys. zł brutto zasadniczego wynagrodzenia, a wraz z premią - 10 tys. zł miesięcznie. Po zniesieniu limitu teoretycznie będą mogli zarabiać z premią znacznie więcej, np. 14 tysięcy zł miesięcznie. W teorii mogą dostać dowolną kwotę, bo nawet najwyższa premia będzie zgodna z przepisami.

Budżet Kancelarii Premiera Rady Ministrów rośnie z roku na rok w skali, która sprawia, że wydatki kancelarii z czasów Ewy Kopacz z 2014 roku można uznać za niezwykle skromne. W 2022 r. wydatki Kancelarii Premiera mają tu wynieść ok. 830 milionów zł, ponad 40 proc. więcej niż w 2021 roku. Gdy z rządu odchodził Donald Tusk, a premierem została Ewa Kopacz, w 2014 roku roczny budżet kancelarii wyniósł nieco ponad 125 milionów złotych, czyli blisko siedem razy mniej.

 

Autor: 
zzz
Źródło: 

plportal.pl

video: 
Polub Plportal.pl:

Reklama