Szef MSZ zniknął. O polityce zagranicznej decyduje dyktator z Żoliborza

Reklama

śr., 09/01/2021 - 07:54 -- zzz

Minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau w najtrudniejszym od dawna momencie dla polskiej polityki zagranicznej jest nieobecny. Wywołuje to powszechne zdziwienie. MSZ nie chce informować o szczegółowych aktywnościach ministra, m.in. w związku z kryzysem na wschodniej granicy. - Są różne style uprawiania dyplomacji, najważniejsza jest skuteczność - wskazuje w rozmowie z WP europoseł Adam Bielan.

- Rau do wymiany? Nie wykluczam - mówi nam ważny polityk PiS, pytany o to, czy szef MSZ może odejść z rządu przy okazji zbliżającej się rekonstrukcji.

Inny polityk PiS: - Mamy taki paradoks: sytuacja jest trudna, trzeba silnej ręki. Rau takiej nie ma. Ale jako że sytuacja jest trudna, nie możemy sobie pozwolić na wymianę ministra spraw zagranicznych. Rau zostanie w rządzie, bo jakby odszedł, to ruscy z Łukaszenką ogłosiliby zwycięstwo.

Kolejny rozmówca: - Rau stoi w cieniu, jest profesorem. Profesorowie na wojny nie idą.

Polityk PiS: - Może dobrze, że jest o nim ciszej. O poprzednikach było głośno i nic dobrego to nie dało.

Najbardziej nieobecny minister
Prof. Zbigniew Rau - wcześniej wojewoda łódzki - ministrem spraw zagranicznych jest od 26 sierpnia 2020 roku. Bilans po dwunastu miesiącach urzędowania? - Przeciętny - słychać w PiS. - Na każdym odcinku jest gorzej, nie mamy dziś oddanych przyjaciół na świecie - wskazuje jeden z posłów.

- Czy Rau mógł tu coś zmienić? - pyta polityk PiS. - Myślę, że niewiele - odpowiada sam sobie.

Inny rozmówca dorzuca: - Polityka zagraniczna w dużej mierze "wisi" dziś na kancelarii premiera. A Rau to nominat prezesa Kaczyńskiego.

- Czarną robotę w MSZ robią wiceministrowie i urzędnicy z tylnych szeregów, do ministrów nigdy ten resort nie miał szczęścia - wskazuje jeden z naszych rozmówców z rządu.

Ma rację: w ostatnich latach MSZ nie miało na czele polityka wagi ciężkiej. Niełatwo byłoby znaleźć wyborcę, który wskazałby, kto był ministrem spraw zagranicznych przed Zbigniewem Rauem (odpowiedź: Jacek Czaputowicz). Sam Rau też jest szerzej nieznany. Nie występuje publicznie, unika mediów. - Dla wyborcy PiS to "Gall Anonim" - zauważają rozmówcy WP.

- Są różne style uprawiania dyplomacji - wskazuje w rozmowie z WP europoseł Adam Bielan, nieformalny doradca Jarosława Kaczyńskiego ws. zagranicznych. - Mieliśmy ministrów bardzo aktywnych w mediach, mieliśmy bardziej wstrzemięźliwych. Liczy się jednak skuteczność dyplomatyczna. W przypadku Polski przejawiła się ona w świetnie skonstruowanym, wspólnym oświadczeniu czterech premierów ws. kryzysu na granicy polsko-białoruskiej oraz mocnym oświadczeniu Komisji Europejskiej, która nas w tym konflikcie wsparła - wylicza polityk.

Nazwisko ministra Zbigniewa Raua w tym kontekście jednak się nie pojawia.

Poruszające słowa w Sejmie. "Zabrano nam wszystko, nie mam nic"
"W poprzedniej kadencji oceniałem politykę zagraniczną rządu ambiwalentnie. Po niefortunnych czasach ministra Witolda Waszczykowskiego ster dyplomacji przejęli fachowcy, czyli Jacek Czaputowicz i Konrad Szymański. Jednak w tej kadencji polityka zagraniczna jest pasmem katastrof. Mając u granic agresywną Rosję, nie wolno mieć równocześnie fatalnych stosunków z Berlinem, Brukselą, a teraz także z Waszyngtonem" - ocenił w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" były wicepremier i minister rozwoju Jarosław Gowin, zasiadający do niedawna z ministrem Rauem w jednym rządzie.

W ostatnich tygodniach Polska mierzy się z kryzysem na wschodniej granicy. Nasz kraj stoi przed wielkimi wyzwaniami związanymi z polityką migracyjną. Politycy PiS grzmią o prowadzonej przeciwko nam "wojnie hybrydowej", nie ukrywają nadwątlonych stosunków z USA. Co w tym czasie robi szef MSZ?

Aktywność MSZ. O ministrze cisza
Zapytaliśmy o to oficjalnie. I konkretnie: wyłącznie o aktywność ministra spraw zagranicznych. "Jakie aktywności w związku z kryzysem na granicy polsko-białoruskiej podjął w okresie od 9 sierpnia do 27 sierpnia Minister Spraw Zagranicznych Zbigniew Rau? Uprzejmie prosimy o wykaz konkretnych działań i inicjatyw podjętych i zrealizowanych przez Pana Ministra".

Odpowiedź resortu nie zawiera takiego wykazu. MSZ informuje o działaniach ministerstwa, o aktywnościach ministra Raua resort się nie zająknął.

"Od początku kryzysu, w ramach swoich kompetencji, resort spraw zagranicznych podjął szereg działań, by doprowadzić do normalizacji sytuacji na granicy polsko-białoruskiej, a także konkretne wysiłki mające na celu dostarczenie pomocy humanitarnej migrantom przebywającym na terytorium Białorusi, przy granicy z Polską" - czytamy w nadesłanej odpowiedzi.

MSZ poinformowało nas, że "przedstawiciel MSZ RP (nie chodzi o Zbigniewa Raua - przyp. red.) wielokrotnie spotkał się z charge d'affaires Białorusi w Warszawie (ostatnio w dniu 27.08.2021), by przekazać protest przeciwko wykorzystywaniu imigrantów do prowadzenia przeciwko Polsce i państwom europejskim agresywnych działań hybrydowych".

 

Ministerstwo wskazało także, że "zainicjowało działania na rzecz przygotowania konwoju z pomocą humanitarną, którego celem było dostarczenie żywności osobom koczującym po stronie Białorusi przy granicy z Polską".

MSZ poinformowało też o kolejnych wysyłanych notach do dyplomatów z Białorusi. Wskazało również, że "członkowie kierownictwa MSZ przeprowadzili szereg konsultacji z partnerami międzynarodowymi w celu przedstawienia polskiego stanowiska i uzgodnienia wspólnych działań, także na forach organizacji międzynarodowych".

Ministerstwo przekazało także, że "kwestia kryzysu migracyjnego na granicy polsko-białoruskiej została podniesiona przez Polskę na spotkaniu Stałych Przedstawicieli UE".

Konkretnych informacji o aktywności szefa MSZ Zbigniewa Raua jednak nie otrzymaliśmy. Resort zignorował pytania o powody braku wypowiedzi publicznych i aktywności medialnych ministra spraw zagranicznych.

 

Kluczowi politycy obozu władzy spodziewają się, że polska dyplomacja i polskie służby w najbliższym czasie będą musiały stanąć przed jeszcze większymi wyzwaniami. - Dzisiaj mamy do czynienia z testowaniem sprawności naszych służb mundurowych. To początek wojny hybrydowej z Polską. Moim zdaniem nieprzypadkowo zbiega się to czasowo z wielkimi manewrami wojskowymi, które Rosja i Białoruś wspólnie przeprowadzą we wrześniu - powiedział w programie "Tłit" Wirtualnej Polski europoseł Adam Bielan.

Autor: 
MICHAŁ WRÓBLEWSKI
Źródło: 

wp.pl

Polub Plportal.pl:

Reklama