PiS - Nietykalni jak mafia. Chcą wprowadzić bezkarność za łamanie prawa

Reklama

śr., 08/12/2020 - 20:40 -- zzz

Do Sejmu trafił poselski projekt zmiany tzw. ustawy covidowej, czyli ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19. Projekt autorstwa posłów PiS wprowadza do ustawy jeden nowy przepis, który może mieć bardzo daleko idące skutki.

Proponowany przez posłów PiS przepis (art. 10c) zapewnia bezkarność dla osób łamiących prawo czy obowiązki służbowe, pod warunkiem, że robią to w ramach walki z epidemią:

"Nie popełnia przestępstwa, kto w celu przeciwdziałania COVID-19 narusza  obowiązki służbowe lub obowiązujące przepisy, jeżeli działa w interesie społecznym i bez naruszenia tych obowiązków lub przepisów podjęte działanie nie byłoby możliwe lub byłoby istotnie utrudnione".

Podobny przepis znajduje się już w ustawie, jednak jego zakres jest znacznie mniejszy. Mowa w nim o dwóch kategoriach przestępstw - niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień oraz działania na szkodę przedsiębiorstwa. Sprecyzowany jest też rodzaj czynu, który nie jest przestępstwem w myśl ustawy - chodzi o nabycie towarów lub usług niezbędnych dla zwalczania koronawirusa. Jeśli dana osoba zrobiła to z naruszeniem wspomnianych przepisów, ale działa w interesie społecznym i nie mogła zrobić tego w inny sposób - nie popełnia przestępstwa. 

Nowy przepis nie ogranicza się do konkretnych kategorii przestępstw. Mowa z nim o naruszeniu obowiązków służbowych lub "obowiązujących przepisów". Projekt wpłynął do Sejmu w środę i został skierowany do konsultacji w Komisji  Finansów Publicznych. Już skrytykowała go posłanka PO Gabriela Lenartowicz. "Koło ratunkowe dla Szumowskiego i spółki?" - pytała na Twitterze. 

Walka z koronawirusem wymaga " szczególnych rozwiązań"

Jak posłowie PiS tłumaczą wprowadzenie takiego przepisu? W uzasadnieniu ustawy czytamy, że "zwalczanie choroby zakaźnej jaką jest COVID-19 wymaga szczególnych rozwiązań" i "niejednokrotnie niezbędne staje się zatem inicjowanie nagle działań ponadstandardowych, trudnych do pogodzenia z obowiązkami służbowymi i obowiązującym stanem prawnym, a jednocześnie niezbędnych do osiągnięcia zakładanego celu". 

 

Autorzy piszą:

"Celem ustawy jest wprowadzenie rozwiązania, które pozwoli wyłączyć bezprawność, a w konsekwencji przestępność, czynu polegającego na naruszeniu obowiązków służbowych lub innych przepisów przez osobę działającą na rzecz zapobiegania oraz zwalczania choroby zakaźnej COVID-19".

"Będzie można dać bezkarnie w pysk za brak maski"

Prawnik dr Mikołaj Małecki z UJ skrytykował projekt ustawy w serii wpisów na Twitterze. Zwrócił uwagę - podobnie jak inni prawnicy - na potencjalne groźne czy absurdalne skutki uchwalenia takiego prawa.

"Posłowie PiS chcą legalizacji każdego politycznego bezprawia,już popełnionego i wszystkich przyszłych" - napisał. W jego ocenie w myśl ustawy liczy się intencja sprawcy, a nie to, czy czyn jest faktycznie związany z przeciwdziałaniem epidemii. Jak stwierdził, może to np. legalizować nadużycia władzy przez policję  - pacyfikacje protestów, nielegalne zatrzymania itp. - w ramach "walki z COVID".

"To będzie można dać komuś bezkarnie w pysk za brak maski w autobusie. Chyba nie o to wnioskodawcom chodzi. Chodzi raczej o bezkarność funkcjonariuszy. Niemniej, przepis zapewnia pewną równość wobec prawa" - kpił z kolei prawnik Krzysztof Izdebski. 

 

Eksperci zwracają też uwagę, że przepis nie tylko zwolni z odpowiedzialności za łamanie prawa po wejściu w życie nowelizacji, ale też zadziała wstecz. Piszą o tym sami autorzy projektu w uzasadnieniu:

 

"Nie pozostawia to wątpliwości, że proponowany przepis znajdzie zastosowanie do czynów popełnionych także przed wejściem w życie tego przepisu. Nie można uznać, że względniejsze dla sprawcy będą przepisy inne niż te, które wyłączają przestępność jego czynu, o ile w danej sprawie spełnione zostały stosowne przesłanki".

 

 

Autor: 
zzz
Źródło: 

gazeta.pl

Polub Plportal.pl:

Reklama