KRZYSZTOF BOSAK O BOLSZEWICKIEJ USTAWIE PIS-U: "Polska popełnia zbiorowe gospodarcze samobójstwo"

Reklama

ndz., 09/20/2020 - 15:50 -- zzz

- PiS do spółki z Lewicą i Platformą wykasowują nas z trzech eksportowych rynków: drobiarstwo, bydło, futra. Nic na tym nie zyskamy, nikt nas do tego nie zmusza - powiedział w "Śniadaniu w Polsat News" Krzysztof Bosak z Konfederacji, komentując ustawę o ochronie zwierząt.

 

Sejm uchwalił w piątek (18 września) nowelę ustawy o ochronie zwierząt. Za jej przyjęciem głosowało 356 posłów, 75 było przeciw (w tym 38 należących do klubu PiS), a 18 wstrzymało się od głosu. Teraz nowelizacja trafi do Senatu.

Bosak ocenił, że ustawa "uderzy w cztery branże". - Przemysł drobiarski, który mamy obecnie numer jeden w Europie - kilkadziesiąt procent polskiego eksportu to jest eksport z certyfikatami uboju religijnego. Z tych rynków, na podstawie decyzji PiS, mamy zamiar dobrowolnie się wycofać i oddać konkurencję ościennym państwom - stwierdził.

Podkreślił, że "przedstawiciele związków hodowli bydła nie zostali wpuszczeni nawet na komisję do Sejmu". - Zostali tam wpuszczeni ludzie, którzy zakłócają działalność ferm, ludzie, którzy próbują wypuszczać zwierzęta oraz ludzie z tzw. organizacji ekologicznych, które są tak naprawdę antyhodowlane, a nie zostali wpuszczeni ludzie z branżowych organizacji - mówił przedstawiciel Konfederacji.  

"Nic na tym nie zyskamy"

Bosak mówił, że w branży futrzastej "jest kilku potentatów, ale jest też 600 farmerów, którzy prowadzą rodzinne gospodarstwa hodowlane - chronione przez polską konstytucję". - Działają zgodnie ze wszystkimi rozporządzeniami, brali dodatkowe kredyty w ostatnich latach po to, by powiększyć klatki po dyskusji w 2017 roku. W tej chwili, w ciągu roku, mają być wykasowani z rynku, gdzie jesteśmy eksporterem nr 2 w Europie - mówił w Polsat News.

- PiS do spółki z Lewicą i Platformą wykasowują nas z trzech eksportowych rynków: drobiarstwo, bydło, futra. Nic na tym nie zyskamy, nikt nas do tego nie zmusza - podkreślił Bosak.

Krzysztof Bosak: Polska właśnie popełnia zbiorowe gospodarcze samobójstwo (Polsat News)

Zybertowicz: Vacatio legis wydaje się za krótkie

Z kolei Andrzej Zybertowicz z Kancelarii Prezydenta był pytany przez prowadzącego Piotra Witwickiego o ocenę prezydenta Andrzeja Dudy przyjętej w piątek przez Sejm nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, która m.in. zakazuje hodowli zwierząt na futra (przy rocznym vacatio legis) i wprowadza ograniczenia uboju rytualnego (także przy 12-miesięcznym vacatio legis).

- Nie wiem, czy to jest akurat szczegółowa opinia prezydenta, ale jest zgodna z jego myśleniem jako patrona interesu ogólnorozwojowego - to vacatio legis wydaje się za krótkie, bo ono powinno brać pod uwagę zarówno cykle inwestycyjne, jak i cykle kredytowe. Biznes się rozwija wtedy, kiedy ma poczucie bezpieczeństwa, myślenia także długofalowego - powiedział Zybertowicz, zwracając uwagę na aspekt bezpieczeństwa prowadzenia danego biznesu.

Podkreślił też, że należy zaczekać aż nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt, która obecnie jest w Senacie, przejdzie cały proces legislacyjny.

Zgorzelski: Złożymy wniosek do TK

Podczas dyskusji w Polsat News wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL), który wspólnie z posłem Konfederacji Krzysztofem Bosakiem krytycznie oceniał nowelę, głównie ze względu na skutki gospodarcze, zapowiedział także złożenie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego.

- Jako środowisko Polskiego Stronnictwa Ludowego, rozmawialiśmy także z kolegami z Konfederacji, złożymy wniosek do Trybunału Konstytucyjnego, bo nie powinna być procedowana ta ustawa bez notyfikacji Unii Europejskiej. Ale także trzeba pamiętać o tym, że to, czego zabrakło w Sejmie musi się znaleźć w Senacie, czyli konsultacje społeczne i wysłuchanie publiczne - powiedział Zgorzelski.

 

Obraz może zawierać: tekst „Głosowanie nr 130 na 17. posiedzeniu Sejmu dnia 18-09-2020 godz. 00:54:46 Pkt 28. porz. dzien. Sprawozdanie Komisji poselskich projektach ustaw: o zmianie ustawy o ochronie zwierząt oraz niektórych innych ustaw, o zmianie ustawy o ochronie zwierząt Głosowało 449 posłów Za 356 Przeciw 75 Klub/Koło Liczba czł. Wstrzymało się PiS 18 Głosowało Nie głosowało 11 Za 235 KO 229 Przeciw 134 176 Wstrzymało się Lewica 38 133 Nie głosowało 15 48 128 4 48 PSL-Kukiz15 6 48 1 30 26 1 Konfederacja 11 2 niez. 22 11 2 2 11 2 2”

Jarosław Kaczyński cierpi na syndrom Bambiniego?

Wyidealizowane postrzeganie zwierząt jako istot, które są bezbronne, czyste i nieporadne zostało dostrzeżone już w 1972 r. i zdefiniowane jako Syndrom Bambiego. Nazwa tego zjawiska wzięła się od animowanego filmu familijnego Bambi. W pierwszej fazie istnienia termin bambinizm odnosił się do zniekształconego postrzegania zwierząt wyłącznie przez dzieci. Obecnie zjawisko to określa wyidealizowane postrzeganie przyrody – głównie przez ludzi zamieszkujących duże aglomeracje.

Syndrom Bambiego zakłada, że człowiek jest intruzem i największym zagrożeniem dla przyrody. Ignorowane są podstawowe, często brutalne prawa, którymi rządzi się dzika natura. Zjawisko to bierze się z braku podstawowej wiedzy na temat fauny i flory oraz życia z dala od natury. Coraz częściej jedynym źródłem informacji na temat środowiska są media, gdzie triumfuje infantylizacja i idealizacja przyrody. O tym jak silnie zjawisko bambinizmu utrwaliło się w społeczeństwie może świadczyć między innymi fakt, umieszczenia myśliwego z kreskówki o Bambim, w dwudziestce największych filmowych złoczyńców w historii kina. Takie zestawienie przygotował w 2003 r. Amerykański Instytut Filmowy na stulecie kinematografii.

 

 

Autor: 
ZZZ
Źródło: 

interia/plportal

video: 
Polub Plportal.pl:

Reklama