Sąd Nawalnemu, kiedy był w śpiączce zamroził konto i skonfiskował mieszkanie

Reklama

pt., 09/25/2020 - 06:27 -- zzz

Według orzeczenia sądowego, majątek rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego został skonfiskowany i to dzień wcześniej  nim wypisano go ze szpitala, gdzie leczył się z powodu zatrucia środkiem nerwowym Nowiczoka.

„Zajęli majątek i mieszkanie osoby, która była w śpiączce” - powiedział Kira Yarmysh.

Jego zespół oskarża prezydenta Władimira Putina o zlecenie zatrucia, jednak  Kreml stanowczo zaprzecza.

Czołowa postać opozycyjna i głośny krytyk Putina stracił przytomność podczas lotu na Syberii 20 sierpnia, a następnie została przewieziony do szpitala Charité w stolicy Niemiec, Berlinie, na leczenie. Rząd Niemiec powiedział, że laboratoria we Francji i Szwecji ponownie potwierdziły niemieckie testy pokazujące, że trucizna użyta na Navalnym to Nowiczuk, a wiele rządów zażądało wyjaśnień. Kreml powiedział jednak, że nie ma na to dowodów.

Po zwolnieniu pana Nawalnego w środę, rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że może „w każdej chwili” wrócić do Moskwy i życzy mu „szybkiego powrotu do zdrowia”.

Dlaczego jego majątek został przejęty?

Pani Yarmysh powiedziała, że ​​27 sierpnia urzędnicy przejęli aktywa działacza opozycji, w tym jego trzypokojowe mieszkanie w południowo-wschodniej części stolicy Rosji, Moskwy.

„Oznacza to, że mieszkania nie można sprzedać, przekazać w darowiznie ani zastawić hipoteki” - powiedziała Yarmysh w wideo opublikowanym na Twitterze .

 

Posunięcie to nastąpiło po wytoczeniu pozwu przez moskiewską firmę cateringową Schoolchild, której właścicielem jest bogaty rosyjski biznesmen Jewgienij Prigożin, nazywany „szefem kuchni Putina”. Pan Navalny, jego Fundacja Antykorupcyjna (FBK) i współpracownik nakręcili wideo kwestionujące jakość ich produktów po wybuchu zatrucia pokarmowego w moskiewskich szkołach w 2018 roku.

Jednak w październiku 2019 roku sąd nakazał im usunięcie filmu i zapłacenie 88 milionów rubli (1,1 miliona dolarów; 900 000 funtów) odszkodowania za zniesławienie, twierdząc, że wyrządzili firmie szkodę moralną.

W środę pan Prigożin wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że jeśli Pan Nawalny „idzie na spotkanie ze swoim twórcą, to osobiście nie zamierzam go ścigać na tym świecie”.

Prezentacyjna szara linia 2px

Uniknął śmierci, ale nadal ścigany przez rosyjskie sądy

Analiza wykonana przez Olega Boldyreva, BBC Russian, Moskwa

Aleksiej Nawalny ledwo uniknął śmierci w wyniku zatrucia Nowiczoka nieco ponad miesiąc temu, ale w Rosji sprawa wygląda jak zwykle - sądy wciąż go ścigają.

W zeszłym roku opublikował śledztwo w sprawie dostaw żywności do moskiewskich szkół, domniemanych naruszeń bezpieczeństwa.

Śledztwo wskazało na firmy powiązane z Jewgienijem Prigożinem, podejrzanym biznesmenem, interesującym się wieloma dziedzinami: od cateringu na bankiety na Kremlu po dostawy żywności dla wojska i szkół średnich oraz - jak powszechnie podejrzewa się, choć zaprzecza temu Rosjanin. władz - do prowadzenia prywatnych firm wojskowych, które chronią rosyjskie interesy w Syrii, Libii i niektórych krajach afrykańskich.

Pan Prigozhin pozwał pana Navalnego za zniesławienie i otrzymał odszkodowanie w łącznej wysokości ponad 1 miliona dolarów. Zwykłe mieszkanie pana Nawalnego na południowych przedmieściach Moskwy nie jest tyle warte.

Fundacja Antykorupcyjna utworzona przez opozycyjnego polityka twierdzi, że będzie musiała zmienić strukturę, ale pomimo tego finansowego ciosu będzie nadal badać skorumpowanych rosyjskich polityków.

Prezentacyjna szara linia 2px

Jakie są najnowsze informacje o Panu Navalnym?

Pan Navalny został wypisany ze szpitala po 32 dniach, z których 24 spędzono na oddziale intensywnej terapii.

„Opierając się na postępach i aktualnym stanie pacjenta, lekarze prowadzący terapię uważają, że całkowity powrót do zdrowia jest możliwy” - czytamy w oświadczeniu szpitala. „Jednak jest zbyt wcześnie, aby ocenić potencjalne długoterminowe skutki jego ciężkiego zatrucia”.

 

Po wyjściu ze śpiączki medycznej zespół p. Nawalnego ogłosił, że planuje powrót do Rosji. Pani Yarmysh powiedziała, że ​​„nigdy nie rozważano żadnych innych opcji”.

Jednak powiedziała w środę, że na razie pozostanie w Niemczech, „ponieważ jego leczenie się nie skończyło”.

Pan Nawalny zamieścił w sieci swoje zdjęcie, na którym stoi samodzielnie, z wiadomością, że lekarze dali mu wszelkie szanse na całkowite wyleczenie.

„Dalszy powrót do zdrowia nie wymaga opieki stacjonarnej, ale normalnego życia” - napisał. „Chodzenie, spędzanie czasu z rodziną. Zanurzanie się w codziennej rutynie.

„Moje plany są proste: [chodź codziennie] do fizjoterapeuty” - powiedział. „Prawdopodobnie ośrodek rehabilitacyjny. Stań na jednej nodze. Odzyskaj pełną kontrolę nad moimi palcami. Utrzymaj równowagę”.

Autor: 
ZZZ
Źródło: 

bbc.com

Polub Plportal.pl:

Reklama