Henryk Sikora: "Mam to w du*ie, czy jeden bandyta polityczny zastąpi innego bandytę politycznego"

Reklama

pt., 09/25/2020 - 10:12 -- zzz

Były działacz "Solidarności" Henryk Sikora skomentował kryzys w zjednoczonej prawicy. Sikory zupełnie nie interesują potyczki prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z politykami Solidarnej Polski.

 

aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaapleplpdddddd.jpg

 

Wygląda na to, że najgorsze Zjednoczona Prawica ma za sobą i politycy dochodzą powoli do porozumienia. Wczorajsze wieczorne spotkanie Kaczyńskiego z Ziobrą miało być przełomowe. Lider ZP Jarosław Kaczyński ma zostać mianowany w najbliższych dniach na urząd wicepremiera, aby osobiście nadzorować działania Ministerstwa Sprawiedliwości.

Decyzję tę potwierdził wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki. - Rzeczywiście taki jest plan, by Jarosław Kaczyński wszedł w skład rządu i zajął stanowisko szefa komitetu do spraw bezpieczeństwa - powiedział Terlecki dzisiaj w Sejmie.

Zdaniem dziennikarza Jacka Nizinkiewicza z dziennika "Rzeczpospolita" Kaczyński przegrał w starciu z Ziobrą.

- Jarosław Kaczyński przegrał ze Zbigniewem Ziobro. Nie potrafił zdyscyplinować przed głosowaniami Solidarnej Polski, usunąć Zbigniewa Ziobro z rządu, a teraz może się okazać, że będzie musiał wejść do rządu, czym osłabi pozycję samego premiera Morawieckiego. Autorytet prezesa mocno nadwątlony - ocenia Nizinkiewicz.

Były działacz "S" Henryk Sikora ma jeszcze inne zdanie na temat tego, czego jesteśmy świadkami od dobrych kilku dni. Sikora ma bowiem... głęboko gdzieś konflikt Kaczyńskiego z Ziobrą i stwierdza, że media powinny się skupić na czymś innym.

MEDIA PASJONUJĄ SIĘ MAŁĄ WOJENKĄ pomiędzy Zbyszkiem i Jarkiem i pozornymi roszadami. Ja natomiast mam to w dupie, czy jeden bandyta polityczny zastąpi innego bandytę politycznego - zaczyna swój wpis Sikora.

- DLA MNIE ISTOTNE jest cholendarne i ciągle rosnące zadłużenie kraju. Dla mnie istotna jest rosnąca pandemia, wobec której władza PiS jest bezradna. Dla mnie istotna byłaby debata o złodziejstwie w skali setek milionów złotych, a kto wie, czy nie miliardów przez tych mafiosów z PiS. Taka debata jest potrzebna, aby obudzić społeczną wrażliwość na to bezprecedensowe złodziejstwo w spółkach skarbu państwa, czy wprost z budżetu.(...) Mnie interesuje wykluczanie setek tysięcy, a raczej milionów obywateli o odmiennych preferencjach seksualnych, robienia z nich podludzi pozbawionych elementarnych praw człowieka. Te i kilka innych spraw, są dla mnie istotne, a nie te pozorne wojenki pomiędzy jednym a drugim mafiosem z PiS - pisze były działacz "Solidarności" na swoim profilu społecznościowym.

 

 

Autor: 
zzz
Źródło: 

polityczek

Polub Plportal.pl:

Reklama