Brała udział w przestępczym procederze zakupu respiratorów widmo? Awansowała na wiceministra Zdrowia

Reklama

wt., 10/20/2020 - 08:51 -- zzz

Anna Goławska, która jako dyrektor generalna w Ministerstwie Zdrowia była współodpowiedzialna za zakupy związane z epidemią, otrzymała dziś nominację na wiceministra. Będzie odpowiadać za e-zdrowie, czyli działkę swojego byłego szefa Janusza Cieszyńskiego.

Do zadań nowej wiceminister będzie należała m.in. informatyzacja sektora zdrowia i nadzór nad Centrum e-Zdrowia.

"Zależy mi na dalszym dynamicznym rozwoju informatyzacji ochrony zdrowia. Chcę, aby telemedycyna stała się powszechna w publicznym systemie, szczególnie w zakresie elektronicznej dokumentacji medycznej oraz narzędzi umożliwiających udzielenie świadczeń zdalnie" – powiedziała Goławska.

W resorcie zdrowia Anna Goławska pracuje od 2009 r. W latach 2015-2018 pełniła funkcję zastępcy dyrektora Departamentu Funduszy Europejskich i e-Zdrowia, a pod koniec 2018 r. została dyrektorem generalnym w resorcie.

Respiratory od handlarza bronią. Ministerstwo zapłaciło za nie 370 mln zł 

370 mln złotych zapłaciło ministerstwo zdrowia za respiratory od spółki E&K z Lublina. MZ zamówiło również nie 1,2 tys., ale 2,2 tys. respiratorów, co ujawnili posłowie Dariusz Joński i Michał Szczerba.

Z dokumentów wynika, że łącznie E&K wystawiła faktury pro forma na 2,2 tys. respiratorów. Ministerstwo miało za nie zapłacić 81,3 mln euro. Jak podaje "GW", po kursie z 14 kwietnia daje to 370 mln złotych. Kwota przewyższała tę zapisaną w umowie o 120 mln złotych.

Firma nie dotrzymała terminów i do 30 czerwca dostarczyła zaledwie 60 urządzeń, w kolejnym tygodniu następnych 140.

Po nagłośnieniu sprawy firma zobowiązała się do zwrotu zaliczki, jednak z powodu wysokości kwoty nie była w stanie wywiązać się i z tej obietnicy.

Z dokumentacji wspomnianych 60 respiratorów, z których 50 wyprodukowała niemiecka firma Draeger, a 10, koreańska Mekics.

 Zarówno w przypadku niemieckich, jak i koreańskich urządzeń, sprzedawca "dostarczył wraz z urządzeniem przewód zasilający urządzenie w tlen w standardzie BS (British Standard), który uniemożliwia podłączenie urządzenia do instalacji tlenowej w podmiotach leczniczych w Polsce" - co oznacza, że w ogóle nie powinny przejść odbioru.

Firma, z którą Ministerstwo Zdrowia podpisało umowę na dostawę respiratorów, do dziś jest winna resortowi ponad 70 mln zł.

 

 

Autor: 
zzz
Źródło: 

plportal.pl

Polub Plportal.pl:

Reklama