Kaczyński. - "Najpierw łaskawie zdejmijcie błyskawice esesmańskie". "Wielu z was będzie siedziało"

Reklama

czw., 11/19/2020 - 06:13 -- zzz

- Włodzimierz Czarzasty został właśnie pobity przez policję - powiedział wieczorem w Sejmie Krzysztof Gawkowski (Lewica), nieoczekiwanie prosząc o głos w czasie obrad. Jak dodawał, policja użyła siły wobec wicemarszałka i innych posłów.

 

- Chciałbym, aby Sejm o tym wiedział, właśnie teraz i żeby pani marszałek zareagowała - mówił Gawkowski.

- Panie premierze Kaczyński, co się teraz dzieje na ulicach? Niech pan wyjdzie i powie - pytała też posłanka Monika Wielichowska (KO), pokazując zniszczoną legitymację poselską.

Gdy marszałek Witek ogłosiła już 10 minut przerwy, na mównicę wyszedł Jarosław Kaczyński. - Najpierw łaskawie zdejmijcie błyskawice esesmańskie - zaczął do posłów opozycji. - A po drugie, wszystkie demonstracje, które popieraliście, kosztowały już życie wielu osób. Macie krew na rękach. Łamiecie artykuł 165. Nie powinno was być w tej izbie. Dopuściliście się zbrodni - powiedział.

Posłowie opozycji odpowiedzieli mu: - Będziesz siedział.
 

Na co Kaczyński też zareagował: - Jeśli w Polsce będzie praworządność, to wielu z was będzie siedziało.

Po przerwie Gawkowski zwracał uwagę, że to "nie tylko naruszenie demokratycznych standardów, ale też groźby karalne pod adresem ludzi, którzy walczą o godność". - Chcecie nas bić, a nie słuchać. Na to zgody nie będzie.

Barbara Nowacka zapowiedziała wniosek do prokuratury w sprawie gróźb Kaczyńskiego.

Po pewnym czasie Włodzimierz Czarzasty pojawił się w Sejmie.

Przed chwilą widziałem uśmiechniętego marszałka Czarzastego - powiedział poseł PiS Marek Suski. - Nie jest pobity, przestańcie zmyślać.

Gdy posłowie opozycji nie chcieli dopuścić do przejścia do kolejnego puntu debaty, prowadząca obrady wicemarszałek Małgorzata Gosiewska (PiS) twierdziła, że marszałek Witek wyjaśnia sprawę.

- Nie zgłoszę zażalenia. Nie będę składał skargi na chłopaka jednego czy drugiego, którzy mnie popchnęli - powiedział Czarzasty na szybko zwołanej konferencji w Sejmie.

Na zdarzenie zareagowała policja. " Wzwiązku z informacją dot. interwencji policyjnej, wobec Pana Wicemarszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, Komendant Stołeczny Policji skierował w miejsce incydentu policjantów Wydziału Kontroli celem wyjaśnienia wszelkich wątpliwości" - napisano na Twitterze.

- Mamy monitoring tego co się stało - powiedział na konferencji w Sejmie Ryszard Terlecki, przyznając, że to materiały niejawne. - To jest komedia, którą odgrywa opozycja. Pod Sejm przyszło niewiele ludzi (na protest - red.) trzeba było jakoś podgrzać atmosferę - ocenił wicemarszałek.

- Z ust pan prezesa (Kaczyńskiego - red.) padły słowa oczywiste - powiedział towarzyszący mu senator Marek Pęk.

- Apelujemy, aby nie dać się ponieść emocjom - mówił z kolei wicerzecznik PiS Radosław Fogiel.

- Większość uczestników poprzedniej manifestacji posłuchała wezwań do rozsądku i dziś nie pojawiła się na demonstracji - stwierdził Terlecki, odpowiadając na pytanie o liczbę protestujących przed Sejmem. - Natomiast ci, którzy nadal usiłują podgrzać nastroje i ściągać swoich zwolenników na takie zgromadzenia w oczywisty sposób narażają ich na utratę zdrowia, a może nawet życia.

O słowach Kaczyńskiego do opozycji, że ta "ma krew na rękach", wicemarszałek mówił, że to "oczywista przenośnia". Jego zdaniem "znaczna liczba zakażeń może być następstwem manifestacji".

Autor: 
zzz
Źródło: 

pap/interia/plportal.pl

video: 
Polub Plportal.pl:

Reklama