RZĄD POD PRETEKSTEM WYDARZEŃ NA KRUPÓWKACH PORAZ TRZECI PRÓBUJE ZAMORDOWAĆ POLSKĄ GOSPODARKĘ

Reklama

sob., 02/20/2021 - 12:17 -- zzz

Okupacyjny rząd zorientował się, że nie wszystkie przedsiębiorstwa prywatne upadły i pod pozorem pandemii, chce wprowadzić trzeci lockdown. Główną przyczyną nowych nielegalnych obostrzeń stał się incydent na Krupówkach w Zakopanem, gdzie kilkadziesiąt osób fetowało koniec obostrzeń. Rząd potępił zachowanie turystów wychodząc z założenia, że Polacy nie dorośli do swobód obywatelskich.

Jak informuje minister jest 8,5 tys. nowych zakażeń koronawirusem, czyli mamy do czynienia z trzecią falą pandemii - przekazał w sobotę minister zdrowia Adam Niedzielski. Dlatego rząd rozważa zamknięcie naszych południowych granic oraz ma zamiar wprowadzić kolejne obostrzenia.

Niedzielski sugeruje się rzekomymi przyrostami względem poprzedniego tygodnia. Dzisiaj mamy dokładnie 8,5 tys. nowych zakażeń, to jest o 200 mniej niż wczoraj, ale tak jak mówiłem, trzeba to odnosić do poprzedniego tygodnia. Tutaj utrzymuje się ta wysoka różnica, bo to jest różnica rzędu 2 tys. przypadków. Już nie mówimy o jakichś kilkudziesięciu, kilkuset przypadkach więcej, ale o skali powyżej tysiąca - poinformował szef MZ na antenie Radia Zet.

Niedzielski podkreślił, że potwierdza to fakt, że trzecia fala pandemii jest już obecna w Polsce.

Niedzielski był także pytany, czy rząd rozważa zamknięcie granic na południu kraju. - Tak, zdecydowanie tak. Myślę, że w przyszłym tygodniu zakomunikujemy w tym zakresie informację - odparł.

Przypomniał, że obecnie osoby podróżujące transportem publicznym są zobowiązane przedstawić wynik negatywny testu przy wjeździe. - W tej chwili trwają prace, aby takie rozwiązanie zastosować w ramach transportu prywatnego - poinformował.

Wyjaśnił, że "granice będą otwarte dla osób, które będą mogły wykazać się negatywnym wynikiem testu". Zastrzegł jednak, że taka decyzja zależy od dynamiki sytuacji pandemicznej.

Niedzielski był też pytany, kiedy można spodziewać się szczytu zachorowań w trzeciej fali koronawirusa. - To jest marzec-kwiecień, to jest raczej kwestia miesiąca - odpowiedział.

Według ministra zdrowia "kluczowe jest tempo rozwijania się pandemii, bo przeszliśmy ze skali kilkaset przypadków więcej z tygodnia więcej na kilka tysięcy więcej z tygodnia na tydzień". - Tutaj najważniejsze jest (...) w jakiej skali będzie to narastało. Jeśli ta dynamika będzie rosła, będziemy podejmowali decyzje w sprawie obostrzeń - dodał.

Grzegorz Braun zapowiedział, że rząd zostanie postawiony przed międzynarodowym trybunałem za zbrodnie przeciwko ludzkości

Poseł Grzegorz Braun w radio Rekord przypomniał, iż w zeszłym roku w Polsce zmarło kilkadziesiąt tysięcy osób więcej niż w 2019 roku. Działania rządu PiS nazwał bezprawiem, a Morawieckiego, Niedzielskiego i Szumowskiego wprost oskarżył o doprowadzenie do śmierci Polaków.

– Władza szuka żyrantów, władza szuka jeleni, którzy wystąpią w charakterze współodpowiedzialnych za cały ten projekt, z którego moglibyśmy się śmiać, bo to jest oczywiście wszystko kłamstwo i manipulacja, ale śmiech zamiera na ustach dlatego, że jest to również przestępstwo na masową skalę – mówił Grzegorz Braun.

– To jest zbrodnia, działanie na szkodę Polaków, dybanie na ich zdrowie, życie i – uwaga – mienie, majętność. Polska jest zagrożona, Polacy giną – kontynuował poseł Konfederacji.

– To wcale nie jest przesadne stwierdzenie, nie na skutek jakiejś pandemii w takim stopniu, w jakim na skutek tego, co rząd robi, pod pretekstem walki z pandemią. I to są twarde fakty – dodawał.

„Zabił Morawiecki, Niedzielski, Szumowski”
– W ubiegłym roku ludzie niezdiagnozowani na wiosnę, nie leczeni latem, zaczęli umierać jesienią i zimą. I to nie z powodu jakiegoś wrażego wirusa, tylko, i to jest liczba twarda, 60 tysięcy zgonów extra, dodatkowo, ponad przeciętną, ponad średnią statystyczną, którą można ustalić w badaniach lat poprzednich – wskazywał polityk.

– 60 tysięcy ludzi, których zabił nie wirus SARS-COV-2, tylko zabił Morawiecki, zabił Niedzielski, zabił Szumowski – wyliczał Braun, jednak w tym momencie wszedł mu w słowo redaktor, który zapytał czy po takich słowach poseł nie boi się o to, że będzie miał proces.

Bezprawne działania władzy

– Panie redaktorze, to by było nawet pół biedy, gdybyśmy mogli być uczestnikami, czy Państwo świadkami, jakichś procesów. Łajdactwo w postępowaniu władzy między innymi na tym polega, że oni unikają wprowadzania spraw na płaszczyznę prawno-ustrojową – podkreślił poseł.

– Oni straszą na konferencjach prasowych, oni wydają bezprawne, nielegalne zarządzenia i inne świstki, które nie mają pozorów nawet legalności, ponieważ takie jest prawo. Nie można redukować a tym bardziej znosić praw konstytucyjnych, gwarantowanych ustawowo, aktami prawnymi niższego rzędu – dodał.

– A prawnie to jest wszystko kryminał. Rząd nie ma prawa niczego ani otwierać, ani zamykać i to trzeba powiedzieć wyraźnie: To jest wszystko łajdactwo, bezprawie i kryminał – podsumował Braun.

Przypomnijmy:

Dane z Ministerstwa Zdrowia ujawniają, że polski rząd dopuścił się zbrodni przeciwko narodowi polskiemu, blokując dostęp do służby zdrowia, ponieważ leczenie  wirusa Covid-19 ma priorytet. W rezultacie na Covid-19 w 2020 roku zmarło 5349 osób, a z powodu zaniechania leczenia innych chorób zmarło zmarło kilkadziesiąt tysięcy. Służba zdrowia przestała funkcjonować, a powszechną praktyką są absurdalne "teleporady".

Z danych statystycznych wynika, że więcej Polaków zginęło z własnej ręki niż wskutek zakażenia na Covid-19. Z danych Eurostatu i Policji wynika, że w liczbie samobójstw na 100 000 mieszkańców Polska znalazła się powyżej średniej dla Unii Europejskiej. Każdego roku w Polsce odbiera sobie życie około 5 tys osób, a w wyniku wypadków drogowych ginie rocznie prawie 3 tys. osób.

Rząd PIS - Zjednoczona Prawica, świadomie doprowadzili do śmierci kilkudziesięciu tysięcy Polaków pod pozorem leczenia pandemii, za co miejmy nadzieję stanie przed międzynarodowym trybunałem za zbrodnie przeciwko ludzkości. Rząd PIS doprowadził również do katastrofy gospodarczej i dopuszcza się również fałszowania danych gospodarczych i masowego dodruku pustych pieniędzy.

Przypomnijmy: Obostrzenia wprowadzane niezgodnie z konstytucją

Obostrzenia powinny być wprowadzane zgodnie z prawem i jest do tego tryb w konstytucji. To, z jakich powodów to następuje, reguluje konstytucja. Możemy mieć stan wojenny albo stan klęski żywiołowej i wtedy wprowadzone obostrzenia są zgodne z konstytucją. Wszelkie rozporządzenia, to jedynie wytyczne i nie stanowią źródła prawa, co potwierdziły sądy orzekając o bezzasadności manatów i grzywien.

Naruszenie konstytucji

Zgodnie z art. 92 ust. 1 Konstytucji RP rozporządzenia są wydawane przez organy wskazane w Konstytucji, na podstawie szczegółowego upoważnienia zawartego w ustawie i w celu jej wykonania. Upoważnienie powinno określać organ właściwy do wydania rozporządzenia i zakres spraw przekazanych do uregulowania oraz wytyczne dotyczące treści aktu.

Każde rozporządzenie jest więc aktem prawnym wydawanym w celu wykonywania ustawy oraz na podstawie udzielonych w niej upoważnień, co oznacza, że powinno być wydane na podstawie wyraźnego i szczegółowego upoważnienia ustawy.

Natomiast ograniczenia, nakazy i zakazy zostały bowiem nałożone na podstawie art. 46a i art. 46b pkt 1-6 i 8-12 ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, przy czym zgodnie z tymi przepisami, obowiązek poddania się badaniom lekarskim oraz stosowaniu innych środków profilaktycznych i zabiegów można nałożyć jedynie na osoby chore i podejrzane o zachorowanie. Tymczasem w obowiązującym stanie prawnym uregulowanym rozporządzeniem RM taka sytuacja nie zachodziła .

Autor: 
zzz
Źródło: 

plportal.pl

Polub Plportal.pl:

Reklama