Putin wykończy Aleksieja Nawalnego. "Aleksiej umiera. W jego stanie to kwestia dni"

Reklama

ndz., 04/18/2021 - 09:50 -- zzz

Lekarze ostrzegają, że "w każdej chwili" Aleksiejowi Nawalnemu grozi zatrzymanie krążenia, ponieważ jego stan zdrowia gwałtownie się pogorszył. "Aleksiej umiera. W jego stanie to kwestia dni. A prawnicy nie mogą się do niego dostać w weekendy i nikt nie wie, co się stanie w poniedziałek" - pisze w mediach społecznościowych rzeczniczka lidera rosyjskiej opozycji.

 

To nie pierwszy raz, gdy w mediach pojawiają się informacje dotyczące bardzo złego stanu lidera rosyjskiej opozycji. Już kilka tygodni temu Nawalny wydał dwa oświadczenia przekazane przez jego adwokatów, w których zażądał, by dopuszczono do niego lekarza i by w kolonii karnej, gdzie odbywa wyrok, przestano pozbawiać go snu.

"Pogorszenie stanu mojego zdrowia jest bezpośrednim skutkiem działań i zaniechań funkcjonariuszy Federalnej Służby Więziennej (FSIN)" - pisał wówczas. Jak informowano kilka dni temu, od czasu przybycia do kolonii karnej Nawalny schudł 15 kg, w tym 8 kg od czasu rozpoczęcia głodówki 31 marca - co potwierdzała również jego żona Julia, która niedawno miała z nim kontakt.

Lekarze Nawalnego ostrzegają

Osobista lekarz Nawalnego, Anastasia Wasiljewa oraz trójka innych medyków - w tym kardiolog Yaroslaw Ashikhmin, poprosili funkcjonariuszy więzienia o natychmiastowy dostęp od uwięzionego.

"Nasz pacjent może umrzeć w każdej chwili" - przekazał w mediach społecznościowych Ashikhmin. Jego zdaniem Aleksiej Nawalny powinien jak najszybciej znaleźć się na oddziale intensywnej terapii. "Śmiertelna arytmia może rozwinąć się w każdej chwili"- podkreśla.

Lekarze podkreślają, ze jego stan jest poważny, a organizm nie zregenerował się w pełni po próbie otrucia go środkiem Nowiczok w sierpniu zeszłego roku. Wówczas Nawalny znalazł się w stanie śpiączki.

Rzeczniczka Nawalnego: Aleksiej umiera

Kira Jarmysz, rzeczniczka Aleksieja Nawalnego umieściła na Facebooku emocjonalny wpis, w którym wskazuje, że stan opozycjonisty jest bardzo poważny. "Ludzie zazwyczaj unikają słowa »umieranie«. Niektórzy z przesądów, ja osobiście, bo tak głośnych deklaracji się nie rzuca" - pisze Jarmysz.

"Ale teraz Aleksiej umiera. W jego stanie to kwestia dni. A prawnicy nie mogą się do niego dostać w weekendy i nikt nie wie, co się stanie w poniedziałek" - podkreśla rzeczniczka.

Jak przyznaje, w Omsku (po próbie otrucia - red.) Nawalny i jego rodzina otrzymali duże wsparcie, a Władimir Putin pozwolił na jego wylot do Niemiec, ponieważ nie chciał umożliwić "transmitowania śmierci" na żywo. "Teraz ta śmierć odbywa się dokładnie w ten sam sposób, na oczach wszystkich, tylko tym razem jest wolniejsza, a dostęp do Aleksego znacznie trudniejszy" - pisze Kira Jarmysz.

Rzeczniczka wzywa również do ponownego wyjścia na ulicę. Jej zdaniem jest to jedyny sposób, aby zwrócić uwagę na stan, w jakim znajduje się Nawalny i to jedyna droga do tego, aby uratować mu życie. "Putin reaguje tylko na masowe protesty uliczne - zwraca uwagę Jarmysz. "Ten wiec to nie jest szansa Nawalnego na wolność, to warunek jego życia" - przekonuje.

Strajk głodowy Aleksieja Nawalnego

31 marca Nawalny rozpoczął strajk głodowy, by zaprotestować przeciwko - jak to określił - złej opiece medycznej w kolonii karnej w Pokrowie w obwodzie włodzimierskim, gdzie odbywa wyrok pozbawienia wolności. Nawalny skarży się od dłuższego czasu na problemy ze zdrowiem, a także na pozbawianie go snu. W nocy jest budzony przez funkcjonariusza służb więziennych, który co godzinę sprawdza, czy Nawalny, uznany za "więźnia skłonnego do ucieczki", jest na miejscu.

Rosyjska państwowa służba więzienna utrzymuje, że Nawalny otrzymuje wszelką potrzebną pomoc medyczną.

 

Autor: 
zzz
Źródło: 

onet

Polub Plportal.pl:

Reklama