PISOWSKA PROKURATURA PRZEGRAŁA BITWĘ W SPRAWIE IGORA TUEYI

Reklama

pt., 04/23/2021 - 06:50 -- zzz

- To mała bitwa, którą dziś wygraliśmy, ale wojna w obronie praworządności trwa. Nie skończyła się, walczymy do końca - powiedział sędzia Igor Tuleya, komentując decyzję Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, która nie wyraziła zgody na zatrzymanie go i przymusowe doprowadzenie do prokuratury.

 

Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie wyraziła w czwartek w nocy zgody na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie do prokuratury warszawskiego sędziego Igora Tulei w celu postawienia mu zarzutów, dotyczących ujawnienia tajemnicy ze śledztwa. Orzeczenie to jest nieprawomocne.

- Pamiętajmy, że kiedy był uchylany immunitet, to też w pierwszej instancji Izba Dyscyplinarna nie uchyliła go i na skutek zażalenia prokuratury w drugiej instancji już ten immunitet uchyliła - przypomniał sędzia Tuleya. - Ciekawe, jakie jest uzasadnienie postanowienia - dodał.

 

Podziękował za wsparcie w imieniu swoim i "wszystkich sędziów". - To wszystko tak naprawdę dzięki państwu. Prawnicy, sędziowie bez wsparcia obywateli nic by nie zrobili - oznajmił, zwracając się do zgromadzonych przed Sądem Najwyższym. Zebrani krzyczeli: "Murem za Tuleyą!".

Obrońca: Prawo wróciło nad Wisłę

Obrońca sędziego mec. Jacek Dubois, komentując orzeczenie, wyraził zadowolenie i powiedział, że "prawo wróciło nad Wisłę". 

- Przyzwoitość prawa i rozsądku została przywrócona. Dowiedzieliśmy się, dlaczego Igor Tuleya jest wzorowym sędzią i nie było żadnych podstaw, żeby przechodził tę gehennę, którą mu zgotowano przez kilkanaście miesięcy - dodał adwokat.

Dubois wyraził nadzieję, że po czwartkowym orzeczeniu "rozsądek wróci do prokuratury". - Jeżeli nie ma podstaw do postawienia zarzutu, a taki zarzut formalnie jest w aktach i taki stan będzie się utrzymywał, to jest przekroczenie uprawnień i wchodzimy w sferę karalności, ale po drugiej stronie - ocenił mec. Dubois.

 

Prokurator: Decyzja co do zaskarżenia jeszcze nie zapadła

Po ogłoszeniu orzeczenia prokurator Czesław Stanisławczyk powiedział, że decyzja co do ewentualnego zaskarżenia decyzji SN zostanie podjęta po otrzymaniu jej pisemnego uzasadnienia.

- Sądy są po to, żeby wydawać orzeczenia, a te czasem są zgodne z wnioskami, a czasem nie - powiedział. 

Jak zaznaczył, tym razem nie było ono zgodne, w przeciwieństwie do poprzedniego orzeczenia. Podkreślił, że dostrzega różnice między czwartkowym stanowiskiem Izby Dyscyplinarnej a stanowiskiem wyrażonym przez tę Izbę w uchwale o uchyleniu immunitetu Tulei.

Konsekwentnie odmawia stawienia się w prokuraturze

Wniosek w sprawie zatrzymania i przymusowego doprowadzenia sędziego Tulei został skierowany do SN w połowie marca. Prokuratura Krajowa informowała wtedy, że w związku z tym, iż sędzia Tuleya po raz trzeci - mimo prawnego obowiązku - nie stawił się na przesłuchanie w prokuraturze, Wydział Spraw Wewnętrznych PK wystąpił do Izby Dyscyplinarnej o zgodę na jego przymusowe doprowadzenie.

Sędzia Tuleya konsekwentnie odmawia stawienia się w prokuraturze. Podkreśla, że nie uznaje Izby Dyscyplinarnej SN jako sądu oraz ważności decyzji podjętych przez tę izbę. 

 

Autor: 
Zzz
Źródło: 

interia

Polub Plportal.pl:

Reklama