Kukiz kolaboruje z PIS: zagłosowałem, bo prosił mnie o to prezes PiS

Reklama

śr., 06/16/2021 - 06:05 -- zzz

Przyszedłem tu po to, żeby zmienić Polskę z państwa semi-demokratycznego w demokratyczne - mówi Paweł Kukiz. O tym, jak daleko sięgnie współpraca partii, Bogdan Rymanowski pyta w "Gościu Wydarzeń".

Na poniedziałkowej konferencji prasowej Jarosław Kaczyński i Paweł Kukiz poinformowali o porozumieniu programowym między PiS i Kukiz'15. Trzej z czterech posłów z klubu Kukiza głosowało też z PiS-em na RPO.

 

- To nie koalicja, to porozumienie między dwoma podmiotami partyjnymi, jednym bardzo dużym, a drugim maleńkim, ale ten maleńki może czasem metodą dźwigni wprowadzić jakieś zmiany - wyjaśniał w "Gościu Wydarzeń" Paweł Kukiz. - A ja przyszedłem po to, żeby sprowadzić Polskę z połowicznie demokratycznego do demokratycznego państwa.

Kukiz: zagłosowałem na Staroń, bo tak prosił Kaczyński

- Zagłosowałem na Lidię Staroń, bo prosił o to Jarosław Kaczyński, to jest przedmiotem umowy. Ale do tej pory w ogóle nie brałem udziału w głosowaniu na RPO, bo - podobnie jak Lidia Staroń - uważam, że powinien on być wybierany bezpośrednio obywateli - wyjaśnił w "Gościu Wydarzeń" Paweł Kukiz. Podkreślił, że pamięta Lidię Staroń z czasów, kiedy walczyła z "mafiami spółdzielczymi". To, że Staroń jest czynnym politykiem, określił jako "drobiazgi".

 

W głosowaniu nad kandydaturą na Rzecznika Praw Obywatelskich głosy posłów Kukiz'15 i Konfederacji pomogły Prawu i Sprawiedliwości w obliczu utraty głosów Porozumienia. Paweł Kukiz odniósł się do pytania, czy koalicja nie ma w tej chwili większości.

 

- Współkoalicjanci mogą różnić się w różnych sprawach i stąd okazja do wprowadzenia naszych postulatów - skomentował Kukiz. - Od początku mówiłem, że jest mi absolutnie obojętne, kto wprowadzi te postulaty w życie, natomiast jestem zaskoczony i zadowolony, że Prawo i Sprawiedliwość wzięło je pod uwagę i chce je wprowadzić.

 

O poparciu dla swoich planów wśród innych ugrupowań dodał: - Panu Hołowni zadałem publicznie pytanie, co sądzi o moich postulatach. Sędziów pokoju nazwał wtedy "reliktem komunizmu", uważał, że jednomandatowe okręgi wyborcze wymagają prawyborów, a referenda są za drogie. Rozmawiałem z platformiarzami, a PSL wpisał te wszystkie postulaty do swojego programu przed wyborami w 2019 roku, więc liczę na to, że jak dojdzie do głosowania nad ustawą antykorupcyjną, to z radością PSL zagłosuje za - powiedział.

Kukiz: mogę być narzędziem

Bogdan Rymanowski spytał Pawła Kukiza, czy nie boi się roli narzędzia Jarosława Kacyzńskiego do dyscyplinowania wicepremiera Gowina. - Mogę być narzędziem. Ja dla Polski jestem w stanie zrobić absolutnie wszystko, [by wprowadzić] postulaty, które chcę wprowadzić w życie, jak sędziowie wybierani przez obywateli do rozstrzygania najprostszych spraw, indywidualne bierne prawo wyborcze dla wszystkich obywateli.

 

Pytany o przyszłe głosowania w świetle nowej umowy z PiS-em odpowiedział, że głosował będzie zgodnie z umową. - Nie ma obecnie bardziej przewidywalnego polityka niż ja. Powtarzam moje postulaty, niezmiennie te same. Umówiłem się z PiS na głosowanie w sprawach personalnych, np. w sprawie Lidii Staroń, i z tego się wywiązuję. Umówiłem się też na głosowanie w sprawach Polskiego Ładu, ale nie tego, co jest poza Polskim Ładem. Ale rozmawialiśmy również z panem prezesem, że wszystkie pozostały sprawe będą wcześniej przedyskutowane i tyle. Albo mnie przekonają, albo nie - wyjaśnił Paweł Kukiz.

Kukiz: najpierw nasza ustawa, potem pakiet PiS-u

Kukiz tłumaczył w "Gościu Wydarzeń", że projekt ustawy antykorupcyjnej skierowany jest już do Laski Marszałkowskiej, ale nie wiadomo jeszcze, kiedy będzie głosowany. - Projekt już wisi na stronach sejmowych i liczę na to, że głosowanie tej ustawy odbędzie się jeszcze przed głosowaniem jakiegoś bloku ustaw związanych z Polskim Ładem, bo taki jest warunek umowy. Jeśli PiS nie poprze tej ustawy, to nie ma Nowego Ładu - powiedział poseł.

 

- Najpierw nasza ustawa, potem 10 ustaw PiS-u - powiedział Paweł Kukiz o realizacji celów. - Jestem w Sejmie wyłącznie po to, by realizować swoje postulaty. Jeśli szansa na realizację tych postulatów będzie zerowa, to po prostu się z polityki wycofam - wyjaśniał. Dodał, że nie potrzebuje polityki, by zapewnić sobie środki do życia, bo te ma z praw autorskich, i że czeka na spokojną emeryturę. Kukiz podkreślił też, że nie myśli o "aliansie wyborczym" i starcie z list PiS-u lub w koalicji.

Zdradził też, że skoro umowa dotyczy głosowania w sprawach personalnych, będzie głosował przeciwko odwołaniu marszałka Terleckiego. - Z całym szacunkiem dla marszałka Terleckiego, 10 tys. marszałków Terleckich jest mniej ważnych niż ustawa o sędziach pokoju. Co to zmieni, czy on będzie marszałkiem czy nie, w tym ustroju? To nie ma żadnego znaczenia - powiedział.

231 posłów poparło Lidię Staroń

Wspólna poniedziałkowa konferencja liderów ugrupowań to efekt wielomiesięcznych rozmów, które prowadzili liderzy obu formacji i podpisanym po nich 31 maja porozumieniu ws. współpracy programowej PiS oraz Kukiz'15.
 

- To porozumienie, które zakłada, że poprzemy szereg ustaw ważnych dla programu Kukiz'15. Na początek pójdą takie jak ustawa antykorupcyjna, o dniu referendalnym i bardzo ważna - o sędziach pokoju. Nasi koledzy będą wspierać Polski Ład i wspierać to wszystko, by trwał układ polityczny w polskim parlamencie - tak o umowie programowej między PiS a Kukiz'15 mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński.

We wtorek Sejm zdecydował o wyborze senator Lidii Staroń na Rzecznika Praw Obywatelskich. Głosowało za nią 231 posłów. Aby kandydatura Staroń została przyjęta, potrzebne było 228 głosów. Poparcia dla kandydatki partii rządzącej udzieliło trzech z czterech posłów Kukiz'15.

 

- Demokracja zadziałała tak jak trzeba - skomentował prof. Marcin Wiącek, który przegrał głosowanie. Aby Staroń mogła objąć stanowisko, zgodę musi jeszcze wyrazić Senat.

 

Autor: 
zzz
Źródło: 

polsatnews

Polub Plportal.pl:

Reklama