INFLACJA W POLSCE NAJWYŻSZA W EUROPIE. PIS BEZKARNIE OKRADA POLAKÓW

Reklama

wt., 08/31/2021 - 21:42 -- zzz

Publikowane są kolejne wstępne wskaźniki inflacji za sierpień z całego świata i na razie nie ma dobrych wiadomości. Owszem ceny rosną wszędzie i nawet ostatnio przyśpieszyły, ale Polskropejczyków.a jest w Europie wciąż na czele negatywnego rankingu. Dodruk pieniądza przy powrocie gospodarki po pandemii uderza jednak coraz mocniej w portfele wszystkich Eu.

 

Według danych GUS mieliśmy w sierpniu najwyższą inflację CPI od dwudziestu lat i dwóch miesięcy, czyli 5,4 proc. licząc rok do roku. Bijemy jednak nie tylko niechlubne wieloletnie rekordy wewnętrzne, ale wzrostem cen przewyższamy też większość krajów świata, poza niedościgłymi w tej kategorii dwoma krajami Afryki: Zimbabwe i Zambią oraz Iranem, gdzie wzrost cen wynosi od 24,6 do 56,4 proc. rocznie.

Według już wstępnie policzonych i udostępnionych danych za sierpień polskiemu wzrostowi w Europie nie dorównuje nikt, ale najbliżej do nas jest Islandii. Tam jednak inflacja w sierpniu się unormowała i wyniosła 4,3 proc., czyli tyle samo co w lipcu, a u nas było przyśpieszenie o 0,4 pkt. proc.

Na kolejnym miejscu w europejskim rankingu wzrostu cen są Niemcy. I choć ich wzrost cen był dużo niższy niż w Polsce i wyniósł 3,9 proc. rdr, czyli o tylko 0,1 pkt. proc. więcej w porównaniu z lipcem, to jednocześnie największa gospodarka naszego kontynentu nie notowała tak wysokiej inflacji od aż stycznia 1994 r. Ceny energii i paliw płynnych są tam wyższe w sierpniu o 12,6 proc. rdr. Drożała też jednak wyraźnie żywność (+4,6 proc. rdr).

Wysoki wzrost wskaźnika cen konsumpcyjnych (CPI) w sierpniu odnotowała Francja, gdzie skok był o aż 0,7 pkt. proc., czyli z 1,2 proc. rdr w lipcu zrobiło się 1,9 proc. rdr w sierpniu. W Belgii inflacja wykonała skok o 0,46 pkt. proc. w górę do 2,73 proc. Najbardziej stabilne ceny ma Portugalia, gdzie wzrost cen wyniósł 1,5 proc.

 

Porównujemy wskaźniki CPI, więc te, które uwzględniają koszyk zakupów i specyfikę poszczególnych rynków. Ten wskaźnik można interpretować w ten sposób, że pokazuje w jakim stopniu ceny uderzyły w portfele mieszkańców poszczególnych krajów. To gdzie ceny rosną szybciej porównuje inny wskaźnik.

Estonia liderem inflacji w strefie euro

CPI jest podawany przez krajowe urzędy statystyczne, a europejski urząd statystyczny Eurostat liczy inflację zharmonizowaną HICP, która ma odwzorować portfel mieszkańca strefy euro. I z najnowszych danych wynika, że najszybszy wzrost cen wśród krajów posługujących się wspólną walutą ma Estonia (5 proc. rdr), a na drugim miejscu jest Litwa (4,9 proc.). Najwolniej ceny rosną na Malcie i w Grecji. Co może jednak też oznaczać, że poszczególne kraje gospodarki nie wyszły jeszcze z recesji, a więc dodrukowany pieniądz nie wpływa tak mocno na ceny.

Ceny w całej strefie euro poszły w sierpniu w górę o 3 proc. rdr. Największe przyśpieszenie inflacji miesiąc do miesiąca odnotowała Belgia, gdzie zamiast 1,4 proc. inflacji HICP w lipcu, jest w sierpniu 4,7 proc. Drugie miejsce pod względem przyśpieszenia wzrostu cen zajmują Włochy, gdzie zamiast 1 proc. w lipcu jest w sierpniu 2,6 proc. Inflacja ostro przyśpieszyła też w Holandii (z 1,4 do 2,7 proc.), Irlandii i Francji (po 0,9 pkt. proc. w górę).

Co drożeje w strefie euro najszybciej? Aż o 1 proc. w skali miesiąca, a o 15,4 proc. w skali roku podrożała energia, co uwzględnia paliwa płynne. O 0,6 proc. w skali miesiąca i 2,9 proc. rok do roku zdrożała nieprzetworzona żywność.

Foto: Eurostat

W sytuacji coraz trudniej Europejskiemu Bankowi Centralnemu będzie utrzymywać ujemne stopy procentowe połączone z dodrukiem euro. Cel inflacyjny banku to 2 proc. rdr i obecna inflacja przekracza cel o aż 1 pkt. proc.

Warto przypomnieć, że w XX wieku Polska zbankrutowała kilka razy, co oznacza, że kilkakrotnie Polaków ograbiono ze wszystkich oszczędności:

- I Wojna Światowa - Polacy pod zaborami tracą swoje majątki i oszczędności.

- Międzywojnie-hiperinflacja. Kto nie posiadał oszczędności w złocie, na skutek hiperinflacji stracił wszystkie oszczędności.

- II Wojna Światowa: Polacy ponownie tracą majątek nieruchomy, ruchomy i oszczędności.

- PRL - nacjonalizacja. Polacy pod rządami komunistów tracą resztki ocalałego majątku z pożogi II Wojny Światowej.

- Reforma walutowa w Polsce (1950). Władza Ludowa zagrabiła Polakom oszczędność w sposób następujący:
będące w obiegu w latach 1948–1950 złotówki wymieniono w ciągu kilku dni na nowe, przy czym wymiany dokonano tak, że pieniądze zdeponowane w bankach wymieniano, tak jak równocześnie przeliczono wszystkie ceny i płace pracownicze, w proporcjach 100 zł starych na 3 zł nowe, a gotówkę w stosunku 100 zł starych na 1 zł nowy.

- Skutkiem upadku PRL-u w 1989 była kolejna hiperinflacja, która pozbawiła Polaków niemal wszystkich oszczędności.

- W 2013 roku rząd zadecydował o nacjonalizacji OFE. Miliardy złotych zdeponowane w Otwartych Funduszach Emerytalnych zostały znacjonalizowane.

- W 2020 roku rząd postanowił, że przeniesie środki pieniężne emerytów z OFE w kwocie 154 miliardów na Indywidualne Konta Emerytalne, a przy okazji ukradł 15% - czyli ponad 23 miliardy złotych.

Jeśli państwo nie dokona bezpośredniego zaboru Twoich oszczędności, to zrobi to przy pomocy inflacji - czyli dodrukuje puste pieniądze, za które kupisz mniej.  Polska ma najwyższą inflację w Unii Europejskiej, która wynosi ok 5,5%.

Milton Friedman powiedział, że inflacja jest tą formą podatku, którą można nałożyć bez ustawy. Dodruk pieniędzy to zwykłe oszustwo, które powinno być tak samo karane, jak produkcja fałszywych pieniędzy. 

 

 

Autor: 
zzz
Źródło: 

businessinsider.com.pl

video: 
Polub Plportal.pl:

Reklama