Wybory w Niemczech: kim są kandydaci, co obiecują i kto wygra?

Reklama

pon., 09/27/2021 - 00:09 -- MagdalenaL

Zdj. Action Press/Rex/Shutterstock

Wybory w Niemczech odbędą się 26. września. Po nich Angela Merkel ustąpi ze stanowiska kanclerza po 16 latach służby

Kiedy będą przeprowadzone wybory?

26 września Niemcy wezmą udział w 20. wyborach parlamentarnych okresu powojennego, po przeprowadzeniu których Angela Merkel ustąpi ze stanowiska kanclerza.

Zagłosować w kabinach ustanowionych w 299 okręgach wyborczych kraju będzie można od 8.00 do 18.00. Posiadacze paszportu Republiki Federalnej Niemiec, którzy przebywają w kraju dłużej niż 3 miesiące, mają prawo zagłosować, natomiast obywatele, żyjący za granicą mogą zagłosować zdalnie po spełnieniu określonych warunków.

Szacuje się, iż ze względu na pandemię zagłosować za pośrednictwem poczty będzie chciało więcej osób niż zwykle. W poprzednich wyborach parlamentarnych w 2017 roku., 28,6% głosów oddano drogą „kopertową. W tym roku ok. 50% uprawnionych wyborców w niektórych regionach już zgłosiło chęć oddania głosu w taki, a nie inny sposób.

Dokładnie o 18.00 w momencie, kiedy kabiny wyborcze zamkną się, w mediach zostaną ujawnione wyniki exit pollu. Wraz z nimi na podstawie obliczeń z każdej dzielnicy wyborczej będą prowadzone dyskusje o możliwym rezultacie końcowym.

Kim są kandydaci?

Na karcie wyborczej znaje się 47 partii. Każdy wyborca może oddać po 2 głosy: pierwszy na kandydata w swoim okręgu wyborczym, drugi na partyjną listę kandydatów w swoim kraju związkowym.

Obowiązuje 5-procentowy próg wyborczy, po przekroczeniu którego partia może uzyskać miejsce dla swego posła w Bundestagu. Przewiduje się, iż do Bundestagu dostanie się 6 partii: 2 tradycyjne Volksparteien, które rządziły, będąc „wielką koalicją”, ostatnie 8 lat – centroprawicowa Christlich Demokratische Union, CDU (Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna) oraz centrolewicowa Sozialdemokratische Partei Deutschlands, SPD (Socjaldemokratyczna Partia Niemiec), Grüne (Zieloni), skupiająca się wokół biznesu Freie Demokratische Partei, FDP (Wolna Partia Demokratyczna), prawicowa populistyczna Alternative für Deutschland, AfD (Alternatywa dla Niemiec) oraz lewicowa Die Linke (Lewica), która pośpiesznie dociera do progu 5%.

Po raz pierwszy w historii zjednoczonych Niemiec jeden polityk nie będzie kandydował w wyborach – ustępująca ze stanowiska kanclerza Angela Merkel nie będzie reprezentować okręgu wyborczego Vorpommern-Rügen – Vorpommern-Greifswald I, w którym wygrywała ciągle od momentu jego ponownego złączenia w 1990.

3 partie oficjalnie ujawniły swoich kandydatów na zmianę kanclearza, chociaż ich imiona nie będą wyróżnione w kartach wyborczych: CDU wystawiła swego lidera – Armina Lascheta, SPD zgłosiła obecnego ministra finansów i zastępcę kanclerza – Olafa Scholza, a kandydatem Zielonych na stanowisko kanclerza została współprzewodnicząca partii – Annalena Baerbock.

Jakie problemy obiecują rozwiązać?

W związku z tym, iż obecny kanclerz Niemiec proklamowała osiągnięcie neutralności emisyjnej do 2045, jedną z najważniejszych kwestii jest to, czy największa ekonomika Europy będzie kontynuowała hamowanie emisji dwutlenku węgla w przemyśle.

Zieloni oraz Lewica chcą osiągnąć cel wcześniej, o 8 lat, niż zaplanowano, częściowo za pomocą likwidacji elektrowni węglowych do 2030 roku. FDP zamierza osiągnąć neutralność klimatyczną do 2050, natomiast AfD odrzuca naukowy konsensus w sprawie zmian klimatycznych spowodowanych działalnością ludzką i nawet nie przestawia polityki klimatycznej.

Punktem odniesienia jest czy osiągnięcie celów środowiskowych będzie miało wpływ na codzienne życie obywateli państwa. CDU i FDP skupiają się na korzyściach, płynących z handlu przydziałami do zanieczyszczeń. SPD, Zieloni i Lewica chcą wprowadzić ograniczanie prędkości na niemieckich autostradach oraz ograniczyć lub nawet zakazać lotów na krótkie dystanse.

Drugą najważniejszą kwestią są konsekwencje po pandemii, jakie poniosła gospodarka. Chociaż Niemcy zaciągnęły ogromne długi, żeby pokryć straty poniesione podczas dwóch długich lockdownów, CDU i FDP odrzucają możliwość podwyżki podatków w przyszłości i przedstawiają obiecujące dalekosiężne cięcia. SPD i Zieloni, odwrotnie, chcą zaproponować ulgi podatkowe dla małego biznesu w zamian za podwyższenie podatków o 1% dla zamożnych obywateli.

Zauważa się również brak niektórych ważnych kwestii. Na przykład, prawie wszystkie duże partie poza AfD mówią o swoim zaangażowaniu w „projekt europejski”, tzn. Unii Europejskiej, ale ich programy w tej sprawie nie zawierają żadnych szczegółów.

Kto wygra?

Wyścigi wyborcze są jeszcze żywe w pamięci obywateli: 3 partie zmieniają jedna drugą na pozycji lidera w sondażach. Po tym, jak wiosną CDU i Zieloni przedstawili swoich kandydatów, partia ekologiczna na krótko przeskoczyła konserwatystów, zajmując czołowe miejsce. Gwiazda Baerbock zgasła po zarzutach popełnienia plagiatu w książce i podrobienia swego CV, a CDU przywrócili swoje pierwszeństwo, którym się cieszyli w ciągu pierwszego roku pandemii. Kandydat od CDU, Laschet, wykazał się swoją skłonnością do gaf i teraz nie ma mocnej pozycji w swojej własnej partii. W ostatnich tygodniach SPD zaskoczyło wszystkich swoim wzlotem w rankingu.

Szacuje się, iż żadna partia nie uzyska więcej, niż 25–27% głosów. Oznacza to, iż kandydat od partii, która wygra, nie może automatycznie zająć stanowiska kanclerza, dopóki jego partia nie utworzy koalicji z drugą partią, by uzyskać większość głosów.

Ok. 6–10% głosów obywatele oddadzą na partie, które nie przekroczą progu wyborczego. A zatem większość powinna uzyskać przynajmniej 46% wszystkich głosów.

Obecne sondaże ujawniają, iż następny rząd Niemiec będzie musiał zawrzeć ugodę między trzema różnymi partiami, takimi jak SPD/Zieloni/FDP (których nazywają „koalicją światełprzez ich kolory) czy CDU/Zieloni/FDP (przezwisko koalicji –„Jamajka”).

Co będzie potem?

Jeśli żadna z partii nie osiągnie większości bezwzględnej, dwie lub więcej partii zaczną negocjować z zamiarem zbadania ich chęci złączenia się w koalicje. Jeśli uda się ustalić podstawową chęć współpracy, partie przystąpią do rozmów koalicyjnych w celu ustalenia, która partia będzie podporządkowywała jakie ministerstwo oraz podpisania umowy koalicyjnej. Póki pertraktacje będą trwały, stary rząd będzie utrzymywał władzę w roli opiekuna. Zająć to może miesiące, bowiem nie ma ograniczeń co do czasu trwania negocjacji w celu utworzenia rządu, chociaż parlament powinien zebrać się na posiedzenie w ciągu pierwszych 30 dni po wyborach, żeby wybrać nowego prezydenta. Głosowanie na nowego kanclerza może się odbyć tylko po osiągnięciu porozumienia i utworzeniu koalicji.

Autor: 
Philip Oltermann/ tłum. Anita Prykhodko
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama