Nienawiść Kaczyńskiego do przedsiębiorców to poziom Czerwonych Khmerów

Reklama

ndz., 10/17/2021 - 19:55 -- zzz

Człowiek, który, egzaminy doktorskie zdał z teorii państwa i prawa oraz filozofii marksistowskiej, nazywa wprost przedsiębiorców "cwaniakami".

- Tylko ci, którzy żyją z cwaniactwa, mogą rzeczywiście stracić. Ogromna większość na tym zyska - powiedział Jarosław Kaczyński w sobotnim wywiadzie dla radia RMF FM. Obraził tym samym zarówno przedsiębiorców, jak i lepiej zarabiających pracowników. Nie po raz pierwszy prezes PiS wbija szpilę prowadzącym działalność gospodarczą. W 2016 r. obarczył ich winą za złą sytuację gospodarczą Polski, rok później drwił z tych, których nie stać na opłacenie ZUS-u.

Kaczyński znów obraża przedsiębiorców. Mówi o "żyjących z cwaniactwa"

W sobotę w radiu RMF FM prezes Jarosław Kaczyński był pytany m.in. o Polski Ład i zmiany podatkowe, na których mają zyskać przede wszystkim osoby zarabiające najmniej.

Za podwyższeniem kwoty wolnej od podatku, która jest jednym z podstawowych elementów programu, idzie jednak m.in. likwidacja odliczania składki zdrowotnej od podatku, co odbije się czkawką pracownikom zarabiającym powyżej przeciętnej, oraz wielu przedsiębiorcom.

Według komunisty Kaczyńskiego, któremu mentalnie jest blisko do Czerwonych Kmerów uważa, ze przedsiębiorcy żyją z cwaniactwa i to oni maja stracić na Nowym Ładzie. Ogromna większość na tym zyska - powiedział Kaczyński i stwierdził, że chciałby, aby "różnego rodzaju podmioty gospodarcze ograniczyły swoją ekspansję dochodową".

To nie pierwszy raz, kiedy prezes Kaczyński wbija szpilę przedsiębiorcom. W 2016 roku, rok po wygranych przez PiS wyborach, szef Prawa i Sprawiedliwości stwierdził, że winę za słabe wyniki polskiej gospodarki ponoszą przedsiębiorcy.

- Są na pewne cele pieniądze, a przedsiębiorcy związani z partiami opozycyjnymi dzisiaj nie chcą podejmować różnego rodzaju przedsięwzięć gospodarczych, zyskownych dla nich. Bo uważają, że wrócą dawne czasy - powiedział Kaczyński.

Te słowa były wicepremier i minister finansów Leszek Balcerowicz nazwał "objawem paranoi".

Z kolei w 2017 roku, podczas swojego wystąpienia w założonej przez fundację o. Tadeusza Rydzyka Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, stwierdził, że jeżeli przedsiębiorcy nie stać na opłacenie ZUS-u to znaczy, że "nie nadaje się do biznesu".

- Jeżeli ktoś we współczesnej Europie, we współczesnej Polsce, nie jest w stanie działać efektywnie, jeżeli te ograniczenia nie będą odrzucone, to po prostu powinien zająć się czymś innym - mówił prezes PiS i wywołał tymi słowami burzę w środowisku przedsiębiorców.

"Małe firmy będą bankrutować"

Przy okazji podwyżek składek ZUS i wzrostu płacy minimalnej z 2019 roku Kaczyński wyraźnie pokazał, że los małych firm niespecjalnie go obchodzi.

– Małe firmy nie będą bankrutować, jeżeli nauczą się funkcjonować w tej nowej rzeczywistości. Będzie rósł popyt, więc będzie możliwość utrzymania się na rynku –wyjaśniał prezes w "Sygnałach Dnia".

Dwa lata temu podczas konwencji PiS w Rzeszowie Kaczyński, mówiąc o konieczności podniesienia kwoty wolnej od podatku, stwierdził, że na kontach przedsiębiorstw leży wielka suma pieniędzy, które muszą być inwestowane. - Musimy doprowadzić do tego, żeby Polska gospodarka pod tym względem się rozwijała, bo to jest po prostu warunek naszego rozwoju w każdej sytuacji, a w szczególności wtedy, kiedy w Polsce już dzisiaj w bardzo wielu miejscach brak rąk do pracy - zaznaczył.

W 2020 roku, już po wybuchu pandemii koronawirusa, szef PiS był pytany o sytuację polskich przedsiębiorców, którzy obawiali się o swoją przyszłość w związku z lockdownem.

- Nikt nie mówił, że będzie łatwo - skwitował prezes. W tym samym roku rząd zdecydował się na podwyżkę płacy minimalnej o 250 złotych brutto.

Giertych do Kaczyńskiego: Muszę panu powiedzieć, że jest pan bezczelnym draniem

"Panie prezesie Kaczyński. Wysłuchałem dzisiejszego pańskiego wywiadu. Muszę panu powiedzieć, że jest pan bezczelnym draniem. Pan, ciężko pracującym ludziom, których chcecie ograbić w tym waszym Polskim Ładzie, a właściwie "polskim wale", powiedział dzisiaj, że są cwaniakami, jeśli nie ograniczą swojej chęci zarabiania pieniędzy" - mówił Roman Giertych w nagraniu na jego profilu w serwisie Youtube.

"Powiedział pan to w kontekście milionów ludzi, którzy każdego dnia, płacąc podatki, pana utrzymują. Pana i pana kolegów. Przez całe życie" - mówił. Dodał: "Pan nigdy w prywatnym biznesie nie pracował. Nigdy pan się nie sprawdził na rynku. Nawet jako dziecko miał pan załatwioną pracę w TVP. A państwa rodzina pracowała w instytucjach państwowych. I pan dzisiaj ludziom mówi, że są cwaniakami, bo chcą zarabiać? Myślę, że dla wszystkich te słowa były szokiem. Nawiązują w sposób oczywisty do ideologii, którą żeśmy dawno porzucili, do ideologii komunistycznej, gdzie walczyło się z tymi, którzy zarabiają trochę lepiej, gdzie kultywowało się "tradycję" - "czy się stoi, czy się leży"... dzisiaj można powiedzieć, że pan mówi Polakom "czy się stoi, czy si leży, 500 złotych się należy". W ten sposób promuje pan ideał obywatela, który nic nie robi, który czeka na opiekę społeczną, czeka na to, aż pan ograbi pracujących obywateli i mu da. I za to na pana głosuje. Taki jest pana model politycznej współpracy z obywatelami" - dowodził Roman Giertych.

Autor: 
zzz
Źródło: 

plportal.pl

video: 
Polub Plportal.pl:

Reklama