Takiego rabunku naszych oszczędności Polacy nie doświadczyli od 1997 roku. Inflacja PPI 11.8%

Reklama

wt., 11/23/2021 - 20:48 -- zzz

Inflacja producencka (PPI), czyli taka, z którą muszą się borykać krajowe firmy, urosła do 11,8 proc., bijąc na głowę oczekiwania ekonomistów. To najwyższy poziom inflacji od grudnia 1997 r., czyli od 24 lat. Kwestią czasu jest, kiedy ceny w firmach zostaną przerzucone na końcowe towary, co bezpośrednio uderzy w nasze portfele.

Tzw. inflacja PPI obrazuje zmiany cen w przemyśle, czyli kwot, które otrzymuje producent za dostarczone produkty. Dopiero potem następuje faza sprzedaży gotowego towaru konsumentowi, co nazywamy inflacją CPI. W październiku wyniosła ona 6,8 proc. i była najwyższa od 20 lat.

Tak wysoka inflacja w firmach wskazuje, że wzrost cen, który bezpośrednio dotyka naszych portfeli, tak łatwo nie odpuści i czekają nas kolejne negatywne zaskoczenia (ekonomiści spodziewają się, że CPI na przełomie roku sięgnie 8 proc., choć nie brakuje głosów, że odczyty będą dwucyfrowe).

Inflacja producencka PPI w październiku 2021 r.

Przypomnijmy, że inflacja producencka we wrześniu tego roku wyniosła 10,3 proc., co było najwyższym wynikiem od 1998 r. Październikowy odczyt GUS jest więc jeszcze gorszy, bo sięgnął 11,8 proc., podczas gdy rynek zakładał wzrost 10,8 proc.

To najgorszy wynik od grudnia 1997 r. , kiedy to dynamika inflacji producenckiej była na poziomie 12,1 proc.

Jak PPI wyglądała w ujęciu miesięcznym? Jak informuje GUS, według wstępnych danych, ceny produkcji sprzedanej przemysłu w październiku 2021 r. były wyższe niż miesiąc wcześniej o 1,8 proc.

Urząd podkreśla, że podniesiono ceny we wszystkich sekcjach przemysłu. Największy wzrost cen zaobserwowano w sekcji górnictwo i wydobywanie - o 6,5 proc., w tym w górnictwie rud metali - o 7,8 proc., w wydobywaniu węgla kamiennego i węgla brunatnego - o 7,6 proc., a w pozostałym górnictwie i wydobywaniu – o 0,8 proc.

- Indeks cen producenta PPI wzrósł z 10,2 do 11,8 proc. r/r, tj. znacznie powyżej oczekiwań rynkowych (10,8 proc.). Ceny rosły szybciej we wszystkich głównych sekcjach przemysłu. Największy wzrost cen obserwujemy w przypadku przetwórstwa paliw, w sektorze chemicznym oraz w branżach związanych z metalurgią. Indeks PPI prawdopodobnie pozostanie na podobnym poziomie w IV kwartale - przewiduje Michał Gniazdowski, analityk z zespołu makroekonomii PIE.

Ponure obawy potwierdzają również ekonomiści PKO BP. "Ceny w produkcji ropy naftowej i rafinacji koksu rosły aż o 86,3 proc. r/r. Bazowa inflacja PPI także przyspiesza, co zapowiada utrzymanie presji na inflację konsumencką ze strony cen towarów" - szacują.

Co wzrosło najbardziej? GUS odpowiada

Sprawdźmy teraz, co zdaniem GUS wzrosło w październiku najwięcej. To dość ciekawa obserwacja, ponieważ Urząd wskazuje, iż najwięcej urosły ceny produkcji koksu i produktów rafinacji ropy - aż 86,3 proc. rdr.

Wyższe niż przed rokiem były również ceny produkcji, m.in.:

  • metali (o 40,9 proc.),
  • wyrobów z drewna, korka, słomy i wikliny (o 18,9 proc.),
  • chemikaliów i wyrobów chemicznych (o 17,4 proc.),
  • mebli (o 6,2 proc.),
  • komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych (o 5,4 proc.).

Spadły natomiast ceny produkcji, m.in.:

  • maszyn i urządzeń (o 0,1 proc.),
  • wyrobów tytoniowych (o 1,9 proc.),
  • odzieży (o 2,2 proc.).

Czym jest inflacja i jej skutki

Milton Friedman powiedział, że inflacja jest tą formą podatku, którą można nałożyć bez ustawy. Dodruk pieniędzy to zwykłe oszustwo, które powinno być tak samo karane, jak produkcja fałszywych pieniędzy. Każdego roku Polacy tracą fortunę poprzez niewidzialny podatek.

Inflacja to ukryta konfiskata twoich zasobów pieniężnych

Jeśli państwo nie dokona bezpośredniego zaboru Twoich oszczędności, to zrobi to przy pomocy inflacji - czyli dodrukuje puste pieniądze, za które kupisz mniej.

Warto przypomnieć, że w XX wieku Polska zbankrutowała kilka razy, co oznacza, że kilkakrotnie Polaków ograbiono ze wszystkich oszczędności:

- I Wojna Światowa - Polacy pod zaborami tracą swoje majątki i oszczędności.

- Międzywojnie-hiperinflacja. Kto nie posiadał oszczędności w złocie, na skutek hiperinflacji stracił wszystkie oszczędności.

- II Wojna Światowa: Polacy ponownie tracą majątek nieruchomy, ruchomy i oszczędności.

- PRL - nacjonalizacja. Polacy pod rządami komunistów tracą resztki ocalałego majątku z pożogi II Wojny Światowej.

- Reforma walutowa w Polsce (1950). Władza Ludowa zagrabiła Polakom oszczędność w sposób następujący:
będące w obiegu w latach 1948–1950 złotówki wymieniono w ciągu kilku dni na nowe, przy czym wymiany dokonano tak, że pieniądze zdeponowane w bankach wymieniano, tak jak równocześnie przeliczono wszystkie ceny i płace pracownicze, w proporcjach 100 zł starych na 3 zł nowe, a gotówkę w stosunku 100 zł starych na 1 zł nowy.

- Skutkiem upadku PRL-u w 1989 była kolejna hiperinflacja, która pozbawiła Polaków niemal wszystkich oszczędności.

- W 2013 roku rząd zadecydował o nacjonalizacji OFE. Miliardy złotych zdeponowane w Otwartych Funduszach Emerytalnych zostały znacjonalizowane.

- W 2020 roku rząd postanowił, że przeniesie środki pieniężne emerytów z OFE w kwocie 154 miliardów na Indywidualne Konta Emerytalne, a przy okazji ukradł 15% - czyli ponad 23 miliardy złotych.

Autor: 
zzz
Źródło: 

plportal.pl

Polub Plportal.pl:

Reklama