Rolnik pójdzie do aresztu na święta, bo w stadzie kilkuset świń, parę sztuk zgubiło kolczyki

Reklama

czw., 12/23/2021 - 07:21 -- zzz

- Politycy zamiast wyciągać pomocną dłoń, podkładają nogę - powiedział lider Agrounii Michał Kołodziejczak w związku ze sprawą rolnika, który został ukarany 10-dniowym aresztem, ponieważ nie uiścił 500 zł grzywny na mocy ustawy o identyfikacji zwierząt. Przed aresztem śledczym w Lublinie Agrounia zorganizowała w środę pikietę w sprawie rolnika. Odprowadzamy naszego kolegę do aresztu - dodał Kołodziejczak.

Przedstawiciele Agrounii, kilkunastu rolników oraz rodzina ukaranego wzięli udział w pikiecie przed Aresztem Śledczym w Lublinie. Uczestnicy mieli ze sobą biało-czerwone flagi. Uruchomili też głośną syrenę i odpalili racę dymną symbolizującą -według protestujących - czarne chmury nad polskim rolnictwem.

- Odprowadzamy do aresztu naszego kolegę, który został skazany za to, że hodował zwierzęta; za to, że produkował żywność (…) Na dziesięć dni rolnik zostanie zamknięty za to, że kilka świń nie miało kolczyków, w dużym kilkusetnym stadzie świń. Prawo mówi jasno, że te kolczyki niekoniecznie musiały już wtedy wisieć na uszach u tych świń, bo miały dodatkowo tatuaż - zaznaczył lider Agrounii Michał Kołodziejczak.

Zwrócił uwagę, że pan Krzysztof nie zapłacił 500 zł grzywny, "bo nie czuje się winny". - Czuje się poszkodowany przez państwo. Dzisiaj pod tym Aresztem Śledczym w Lublinie upadają wszystkie mity, że politycy są za rolnikami, że nam pomagają, że wychodzą naprzeciw - ocenił Kołodziejczak.

Rolnik: Jest mi przykro, że akurat na święta mnie to spotkało

Według niego, urzędnicy i politycy "zamiast wyciągać pomocną dłoń, podkładają nogę". Lider Agrounii stwierdził: Specjalnie tworzą przepisy, które są niespójne, które można interpretować na trzy sposoby i zawsze sobie zinterpretują w taki sposób, jak chcą. (…) To nie są żadne nieprawidłowości. Prawo, które dotyczy hodowców i rolników tworzone jest dziś tak, żeby zwykły człowiek nie mógł go spełnić.

 

Rolnik, który najbliższe dziesięć dni spędzi w lubelskim areszcie, zaznaczył, że jest mu przykro, że akurat "na święta go to spotkało".

- Jakbym zapłacił, to bym się przyznał do mojej winy - dodał.

Biuro prasowe Sądu Okręgowego w Lublinie potwierdziło, że 12 kwietnia br. Sąd Rejonowy Lublin-Wschód uznał rolnika za winnego dokonania zarzucanego mu czynu. Na mocy ustawy o systemie identyfikacji i rejestracji zwierząt orzekł grzywnę w wysokości 500 zł. Ukarany nie zapłacił jednak grzywny, więc została ona zamieniona na zastępczą karę 10-dniowego aresztu.

Autor: 
zzz
Źródło: 

Interia

Polub Plportal.pl:

Reklama