Morawiecki apeluje do kontrolowania cen, a dyrektor Turowa powierza elektrownię Matce Bożej

Reklama

pt., 01/14/2022 - 12:58 -- zzz

Podczas konferencji zapowiadającej tarczę antyinflacyjną 2.0. premier zaapelował do przedsiębiorców o obniżenie cen produktów, a do konsumentów do kontrolowania cen... Wcześniej jeden z polityków PIS wypowiedział się, że należy wprowadzić ceny regulowane.

Ekonomiści przestrzegają ingerowaniem państwa w wolny rynek, bo skutek może być odwrotny do zakładanego. Socjalizm zawsze bohatersko walczył z problemami nieznanymi w żadnym innym ustroju i oczywiście koniec zawsze był ten sam: hiperinflacja, braki w zaopatrzeniu, bankructwo państwa i emigracja.

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział obniżenie stawki podatku VAT na żywność z 5 proc. do 0 proc. w ramach tarczy antyinflacyjnej 2.0. Zaapelował jednocześnie do Polaków, by sprawdzali, czy sklepikarze obniżyli ceny. Równocześnie zagroził nasłaniem na nich całej kontrolnej machiny państwa. Z całej konferencji najgłośniejszym echem odbiło się jednak zdanie, w którym premier zwrócił się bezpośrednio do przedsiębiorców.

— Apeluję do wszystkich przedsiębiorców, którzy handlują towarami żywnościowymi, produktami spożywczymi o odpowiednie obniżenie cen produktów o 5 zł — powiedział szef rządu.

film

Mateusz Morawiecki

O słowa premiera prof. Konrada Raczkowskiego zapytał w programie "In Business" Mikołaj Kunica, redaktor naczelny Business Insider Polska. Ekonomista podkreśla, że zapewne intencje premiera były dobre, ale ostrzega, że ingerowanie rządzących w ceny może się źle skończyć.

— Pamiętajmy, że jak cesarz Dioklecjan wprowadzał w Cesarstwie Rzymskim tak zwany edykt cen maksymalnych towarów i usług, co doprowadziło do hiperinflacji, doprowadziło do wielkiego ubóstwa, to tak naprawdę jego reforma doprowadziła do upadku Cesarstwa wiele lat po jego śmierci. Historycy myśli gospodarczej, którzy badali te zjawiska, jednoznacznie to określili. Więc tutaj intencje są dobre, natomiast ekonomia rządzi się swoimi prawami i tego nie przeskoczymy — powiedział ekspert.

Ekonomiczni analfabeci

Problem Polski rządzonej przez PIS polega na tym, że członkowie rządzącej partii to ekonomiczni analfabeci. W większości żaden z nich nie sprawdził się na wolnym rynku. Sami zresztą podkreślają, że nie "zatrudniają ekspertów, bo jak zatrudnialiśmy ekspertów to nie chcieli oni realizować naszego programu".

Wicerzecznik PiS: nie zatrudniamy ekspertów, bo jak zatrudnialiśmy ekspertów to nie chcieli oni realizować naszego programu

Film

Dyrektor Turowa powierzył elektrownię Matce Bożej na Jasnej Górze

Film

Dyrektor Turowa powierzył elektrownię Matce Bożej na Jasnej Górze -  Silesia24.pl

Dlatego dyrektor Turowa nie kierował się zasadami ekonomii i zdrowym rozsądkiem, ale powierzył elektrownię Matce Bożej na Jasnej Górze, a w dniu 6 listopada delegacja pracowników elektrowni Turów wraz z dyrekcją w towarzystwie Beaty Kempy i Janusza Kowalskiego udali się na pielgrzymkę do Matki Bożej Częstochowskiej.

Autor: 
zzz
Źródło: 

plportal.pl

video: 
Polub Plportal.pl:

Reklama