Jak Macierewicz, Kownacki i Bączek polowali na caracale. Wyciekły nowe e-maile Dworczyka

Reklama

pt., 01/14/2022 - 20:04 -- MagdalenaL

Przed dojściem do władzy politycy PiS próbowali utrącić przetarg na caracale, posługując się nieprawdziwymi argumentami – tak wynika z ujawnionych właśnie e-maili Dworczyka. Plan wdrożyli w życie po objęciu stanowiska szefa MON przez Antoniego Macierewicza. W efekcie polscy piloci wciąż latają na poradzieckich śmigłowcach, a rząd musiał zapłacić 80 mln złotych za śmigłowce, których nie kupił. Natomiast fabryka, którą mieli w Polsce zbudować Francuzi w ramach kontraktu, powstaje na Węgrzech.

Już po unieważnieniu przetargu PR-owcy planowali dla polityków strategię obarczenia odpowiedzialnością PO za jego fiasko.

Wiele PR-owych porad dla polityków PiS okazuje się amatorszczyzną, co wykazują osoby zaangażowane w przetarg i testy śmigłowców.

Instrukcje wydawał politykom były dziennikarz sportowy zajmujący się w swojej pracy Legią Warszawa.

Jednym z adresatów e-maila jest Dymitr Hirsch, spec od lobbingu i PR, uważany za bliskiego współpracownika premiera Morawickiego.

Po unieważnieniu przetargu na caracale Antoni Macierewicz próbował ratować sytuację, ogłaszając, że kupi śmigłowce z wolnej ręki. Okazało się to niemożliwe. Do tej pory polskie wojsko nie ma nowoczesnych śmigłowców.

Polski rząd nie potwierdza i nie zaprzecza prawdziwości e-maili, jednak część z nich została potwierdzona przez ich nadawców lub adresatów.

Na początku 2016 r., jak grom z jasnego nieba spadła informacja, że Polska nie kupi francuskich śmigłowców Caracal. Negocjacje zakończone. Oficjalny powód: koncern nie przedstawił satysfakcjonującej oferty offsetowej, czyli inwestycji gospodarczej, która zrównoważyłaby zakup 50 śmigłowców dla polskiej armii za ok. 13,5 mld zł. Powód nieoficjalny: kontrakt wynegocjował poprzedni rząd Platformy Obywatelskiej, a nowy – PiS-u – od początku był mu nieprzychylny.

 

Wybuchła afera. Francuzi, którzy o zerwaniu negocjacji dowiedzieli się od dziennikarzy, poczuli się oszukani. Prezydent Francji, Francois Hollande, odłożył planowaną wizytę w Polsce. W stosunkach dyplomatycznych powiało chłodem.

 

Rząd PiS twardo bronił jednak swojej decyzji. Argumentował, że francuskie śmigłowce są za drogie i że często ulegają awariom. Francuzi poszli do sądu, bo kontrakt mieli już prawie w kieszeni. Polska armia nadal nie miała nowych śmigłowców, a starym, wysłużonym i poradzieckim kończyły się resursy.

 

Antoni Macierewicz próbował ratować sytuację, twierdząc, że kupi śmigłowce z wolnej ręki. Okazało się to niemożliwe. Kolejne jego deklaracje w tej sprawie, zwłaszcza w wojsku i wśród ekspertów, wywołały tylko uśmiech politowania.

 

Platforma Obywatelska zażądała zwołania komisji śledczej, a burza, jaka rozpętała się po słowach Berczyńskiego, wywołała kryzys medialny wokół rządu. Wówczas, by ratować sytuację, na scenę wkroczył Michał Dworczyk, szef Kancelarii Premiera Mateusza Morawieckiego i były wiceminister obrony, kiedy resortem kierował Macierewicz. Wiemy to również z kolejnych ujawnionych w poniedziałek e-maili.

 

PR-owiec wydaje instrukcje

Najciekawsi tym razem są autorzy i adresaci wiadomości. E-mail zatytułowany "caracale i PO w MON – propozycje przekazu" napisał Przemysław Bator, były dziennikarz sportowy, zajmujący się Legią Warszawa, który kilka lat temu odszedł z zawodu i założył firmę PR Spot.

 

Oprócz Dworczyka, jego e-mail trafił też do Dymitra Hirscha, speca od lobbingu i PR. Hirsch wywodzi się z tzw. grupy harcerzy i jest uważany za bliskiego współpracownika premiera Morawickiego oraz szefa jego gabinetu. Kiedy PiS doszedł do władzy, jego firmy zaczęły dostawać sute zlecenia od spółek Skarbu Państwa, m.in. PKO BP. Z Dworczykiem Hirsch jest związany od lat. Oko.press podało, że mieszkają na wspólnym osiedlu, a ich dzieci chodzą to tej samej prywatnej szkoły prowadzonej przez Opus Dei.

 

Był dziennikarz sportowy, autor e-maila proponuje, by główny przekaz w sprawie unieważnionego przetargu brzmiał: „PO powinno się tłumaczyć w sprawie Caracali. Niejasne ruchy poprzedniej ekipy rządzącej. Rząd PiS i MON nie mają w tej sprawie nic do ukrycia”.

 

Jako argument Bator podaje na przykład to, że „min. Siemoniak po zakończeniu testów technicznych Caracali w maju 2015 r., dopiero cztery miesiące później wysłał wniosek o negocjacje offsetowe? Czyżby celowo chciał opóźnić procedurę?” – To zdanie dowodzi kompletniej niekompetencji autora. Przecież cała dokumentacja i projekt umowy musiały zostać przygotowane po testach wojskowych, a to zajęło Inspektoratowi Uzbrojenia właśnie cztery miesiące normalnej pracy. Niczego nie opóźniałem – odpiera argument były minister obrony, obecnie poseł PO Tomasz Siemoniak.

 

Bator proponuje też, aby Dworczyk wystąpił rano z proponowanym przekazem w TVP Info, następnie newsy na bazie jego słów na temat caracali miały zrobić prorządowe media, a po drodze kilku polityków PiS podbiłoby historię. Na zakończenie Dworczyk miałby wystąpić w „Faktach po Faktach” TVN.

 

Bator proponuje przede wszystkim, by politycy PiS w wypowiedziach medialnych bagatelizowali słowa Berczyńskiego i podkreślali, że przetarg na carcale był prowadzony w sposób nieprzejrzysty, a wręcz podejrzany przez poprzednią ekipę. Jego strategia rzeczywiście była realizowana, m.in. Rafał Bochenek, ówczesny rzecznik rządu, w TVP Info mówił: „afera w sprawie caracali to afera Platformy. Wszyscy doskonale widzimy, jak to wygląda”.

 

„To kolejny dowód na to, że stałą metodą tego rządu jest organizowanie kłamliwych medialnych ataków. Tym razem chodzi o sprawę, która położyła się głębokim cieniem na rządzie PiS, czyli sposób, w jaki został unieważniony przetarg śmigłowcowy, rola w tym Macierewicza i Berczyńskiego – ocenia Siemoniak. – Z dzisiejszej perspektywy widać też, jak bardzo nieprawdziwych argumentów rząd używał w tej sprawie. Sześć lat minęło, a nowych śmigłowców jest zaledwie kilka, w dodatku kupionych nietransparentnie i za dużo wyższe pieniądze niż te z przetargu na caracle. Cytując Dworczyka, resort obrony jest resortem ciemnych interesów.

Autor: 
redakcja
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama