UE a Turcja - podwójne standardy

Reklama

czw., 08/22/2019 - 13:59 -- izabela.szkatula

Mimo, że Turcja okazała się godnym zaufania partnerem, Unia Europejska wydaje się nie mieć wizji na dalszą współpracę. Umowa o readmisji między obiema stronami jest tego najbardziej aktualnym przykładem.

Ankara niedawno ogłosiła, że „umowa o readmisji” z Unią Europejską przestała funkcjonować, a eksperci twierdzą, że główną przyczyną tego jest niedotrzymanie przez UE zobowiązań wynikających z umowy i dyskrecjonalnego traktowania Turcji. Valeria Giannotta, ekspert akademicki w polityce tureckiej i stosunkach międzynarodowych, powiedziała, że UE nie wypełniła swojego zobowiązania do zapewnienia liberalizacji wizowej obywatelom Turcji wyjeżdżającym do krajów europejskich, podczas gdy Turcja, od 2016 r., ponosi ciężar przyjmowania uchodźców, pomimo opóźnień w pomocy finansowej.

- Uważam, że ostatnie oświadczenie ministra Çavuşoğlu odnosi się do traktowania w podwójnych standardach, które stało się znacznie bardziej widoczne po europejskich sankcjach dotyczących działań wiertniczych Turcji we wschodniej części Morza Śródziemnego. Między innymi sankcje te dotyczą poważnego obniżenia przedakcesyjnego wsparcia finansowego ze strony UE. Wkrótce zasada „pacta sunt servanda” (umowy muszą być przestrzegane) nie została spełniona przez UE, a Turcja była traktowana dyskrecjonalnie- dodała.

Kilka tygodni temu Ankara ogłosiła, że umowa o readmisji z Unią Europejską, podpisana w kwietniu 2016 r., nie będzie już funkcjonowała, dopóki blok nie spełni obietnicy bezwizowego podróżowania przez obywateli Turcji.

- Nie będziemy pukać w drzwi UE. Umowa o readmisji i umowa o ruchu bezwizowym zostaną wprowadzone w życie w tym samym czasie - powiedział minister spraw zagranicznych Mevlüt Çavuşoğlu w wywiadzie telewizyjnym.

Ankara i Bruksela podpisały w 2016 r. porozumienie w celu znalezienia rozwiązania problemu napływu uchodźców zmierzających do związku. Zgodnie z umową, Turcji obiecano łączną pomoc finansową w wysokości 6 miliardów euro (6,6 miliarda dolarów), która początkowo została zaplanowana w dwóch etapach i została wykorzystana przez rząd turecki do finansowania pomocy dla uchodźców syryjskich. Zgodnie z umową, zapewniono również obywatelom tureckim swobodę wizową.

Unia celna miała również zostać zaktualizowana zgodnie z umową. W zamian za te obietnice UE, Turcja wzięła na siebie odpowiedzialność za zniechęcanie do nielegalnej migracji przez Morze Egejskie, podejmując surowsze środki przeciwko handlarzom ludźmi i poprawiając warunki życia ponad 3 milionów Syryjczyków mieszkających w Turcji.

Mimo znacznych zmian w zakresie kontroli ruchu migracyjnego UE nie była w stanie wywiązać się ze swoich zobowiązań określonych w umowie.

Turcja najbardziej aktywnym krajempod względem przyjmowania uchodźców syryjskich

W trzecią rocznicę zawarcia umowy między UE a Turcją dotyczącej uchodźców, przepływ migracyjny na Morzu Egejskim zmniejszył się o 96%, przede wszystkim dzięki staraniom Turcji. Liczba nielegalnej migracji spadła do 32 494 w 2018 r., z prawie 856 000 w 2015 r.Ze względu na poprawę częstotliwości nielegalnej migracji, liczba zgonów spowodowanych nielegalną migracją na Morzu Egejskim znacznie spadła. Co więcej, Turcja przyjmuje ponad 3,5 miliona syryjskich uchodźców, więcej niż jakikolwiek inny kraj na świecie.

- Cóż, Turcja była aktywna w przyjmowaniu ogromnej liczby syryjskich uchodźców praktycznie sama, od czasu wybuchu konfliktu w 2011 roku. Społeczność międzynarodowa zaczęła wspierać Ankarę tuż po porozumieniu z 2016 r., a UE spóźniła się z udzieleniem wszelkiej pomocy finansowej dla Turcji. Trzeba jasno powiedzieć, że zasługi Turcji w zakresie pomocy uchodźcom są nieporównywalne i należy je jednogłośnie uznać - powiedziała Gianotta i dodała, że od czasu zawarcia porozumienia, wydaje się, że UE nie zamierzała wypełniać swoich obowiązków w zakresie liberalizacji wizy dla obywateli tureckich.

- Bruksela skrytykowała obowiązujące tureckie prawo zapobiegające terroryzmowi i uznała jego „zmianę”, jako warunek do liberalizacji prawa wizowego - powiedziała.

UE zmaga się z problemami migracyjnymi

Gianotta przypomniał, że obecnie Europa zmaga się z nową falą imigrantów pochodzących głównie z regionu Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej (MENA) oraz z powstawaniem skrajnie prawicowych rządów europejskich, takich jak we Włoszech, które odmawiają przyjmowania uchodźców.

 - Imigracja i bezpieczeństwo to podstawowa kwestia w Europie kontynentalnej, aTurcja pozostaje ważnym i godnym zaufania partnerem. W rzeczywistości Ankara już okazała się lojalnym partnerem, ale UE wydaje się być „ślepa” - powiedziała i dodała, że zrywając porozumienie, UE musi zmierzyć się z ogromnym problemem i nie ma środków, aby sobie z tym poradzić.

- Nie ma wspólnej polityki ani wizji dotyczącej uchodźców, jak dowodzą ostatnie epizody. Dlatego uważam, że Bruksela cofnie się do Turcji. W interesie UE jest powstrzymanie napływu, zatem rozsądne powinno byćsprawiedliwe traktowanie Turcji -zaalarmowała.

Droga Turcji do członkostwa w UE odnotowała wiele wzlotów i upadków w ciągu ostatnich 50 lat. Turcja zawsze była otwarta na współpracę, biorąc udział w ramach swoich możliwości w negocjacjach, które rozpoczęły się w 1963 r. układem w Ankarze. Jednak Turcja czeka na członkostwo od dziesięcioleci, ponieważ UE nie zamierza przyspieszyć tego procesu.

W 1963 r. Turcja po raz pierwszy podpisała porozumienie w Ankarze, które przewidywało zniesienie taryf i kontyngentów na towary w ramach integracji w unii celnej z Europejską Wspólnotą Gospodarczą (EWG), poprzednikiem UE, uznając ostateczny cel członkostwa.Po długim okresie przejściowym, Turcja podpisała Konstytucję Europejską w 2004 r., co doprowadziło do rozpoczęcia negocjacji w sprawie pełnego członkostwa od 2005 r., kiedy to Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (Partia AK) sprawowała pierwszą kadencję. Jednak negocjacje utknęły w martwym punkcie w 2007 r.

- Uważam stosunki UE-Turcja za swego rodzaju impas. Od rozpoczęcia negocjacji w 2005 r. widoczny był pewnego rodzaju „brak logiki”, z powodu nierozwiązanej kwestii cypryjskiej (Cypr został zaakceptowany jako pełny członek UE w 2004 r., pomimo odrzucenia przez Grecję planu Annana, który uzyskał prawo zawetowania głównych zapisów tureckiego procesu przystąpienia do UE). Od samego początku była to ścieżka zablokowana - powiedziała Gianotta i dodała, co stało się potem i co widzimy we wschodniej części Morza Śródziemnego, ponieważ widząc w ostatnich oświadczeniach obu stron, od samego początku jest to wynik negocjacji podlegających podwójnym standardom.

Komentując obecną sytuację w stosunkach UE-Turcja i jej przyszłość, Emre Gönen, naukowiec z Istanbul Bilgi University, powiedział: „Obie strony powinny podjąć kroki w celu normalizacji. Nowa Komisja UE ma zostać wybrana, nowy parlament został już wybrany. Nowa polityka współpracy jest potrzebna” i dodał, że Turcja może zainicjować tę nową politykę współpracy za pomocą reform demokratycznych.

Autor: 
Tłum. Aleksandra Gadocha
Źródło: 

dailysabah.com

Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama