„Toksyczna” dyskusja na temat praw osób transpłciowych w Wielkiej Brytanii

Reklama

wt., 08/11/2020 - 11:13 -- AleksandraJ

Uczestniczka demonstracji w ramach praw osób transpłciowych w Londynie, trzymająca transparent z napisem: „Niektóre kobiety urodziły się w swoich ciałach, inne muszą o nie walczyć.” (Fot.: Angela Christofilou)

„Musimy przyznać, że jest wiele trudnych kwestii, dotyczących przestrzeni tylko dla kobiet, jednak krzyczenie na siebie nawzajem nikomu nie pomoże.'' - mówi były szef Komisji ds. Równości i Praw Człowieka (Equality and Human Rights Commission).

Były przewodniczący EHRC wyraził zaniepokojenie trwającą „toksyczną” debatą na temat praw osób transpłciowych w Wielkiej Brytanii i jej długoterminowym wpływem na ten kraj. David Isaac, który po czterech latach odszedł ze swojego stanowiska, powiedział, że zwolennicy i przeciwnicy samoidentyfikacji płciowej muszą przyznać, że mają ze sobą wiele wspólnego i powinni zacząć „słuchać się z szacunkiem”, aby iść do przodu.

Do Ustawy o Uznaniu Płci (Gender Recognition Act) zostały zaproponowane poprawki, które pozwalałyby osobom transpłciowym na zmianę aktu urodzenia tak, aby ich płeć mogła być legalnie uznana bez żadnej diagnozy medycznej. Właśnie ta propozycja wywołała pełną złości debatę pomiędzy niektórymi ugrupowaniami kobiet, a aktywistami na rzecz praw osób transpłciowych. Spór pogłębił się po doniesieniach, że rząd planuje odrzucić zaproponowane zmiany, podczas gdy obydwie strony konfliktu zaczęły przygotowywać się do protestów.

David Isaac, będąc jeszcze przewodniczącym EHRC w swoim ostatnim wywiadzie powiedział brytyjskiemu tygodnikowi „The Observer”: ,,Opowiadaliśmy się za zwiększoną ochroną osób transpłciowych, lecz teraz jestem zaniepokojony nie tylko polaryzacją tych dwóch grup, ale i toksycznym charakterem debaty, w której chodzi tylko o zabieranie wolności słowa i tłumienie dyskusji. „Trzeba przyznać, że jest wiele trudnych kwestii związanych z przestrzeniami tylko dla kobiet, jednak krzyczenie na siebie nawzajem nikomu nie pomoże. Musimy wyjść poza tę szkodliwą debatę. Rozmawiając ze sobą powinniśmy słuchać siebie nawzajem z szacunkiem, nawet, jeśli mamy inne zdanie. To jedyna właściwa droga.”

Isaac powiedział również, że obydwie strony „powinny słuchać innych poglądów”. Dodał też, że: „Jest wiele kobiet, które padły ofiarą przemocy fizycznej i żyją w strachu. Obydwie grupy obawiają się tego oraz doświadczają przestępstw motywowanych nienawiścią i właśnie to je łączy.”

W większości spraw zapanował „duży konsensus”, dotyczący twierdzenia, że dyskryminacja osób trans nie powinna mieć miejsca, jak mówi Isaac. Wciąż jednak pozostaje kilka kwestii, w których nie ma zgody, czyli: toalety, schroniska oraz ustalenie minimalnego wieku, w którym młodzi ludzie mogą rozpocząć terapię lub powstrzymać rozwój hormonów. Co do reszty spraw panuje zgoda i nie rozmawiamy już na ten temat.”

Rząd miał w lipcu opublikować swoją odpowiedź na konsultacje w sprawie proponowanych zmian w Ustawie o Uznaniu Płci, ale opóźniło się to po raz trzeci, co wywołało kolejną falę frustracji po obu stronach konfliktu. David Isaac wyraził swoje rozczarowanie kolejnym opóźnieniem i powiedział, że tych problemów nie da się rozwiązać „poprzez wstrzymywanie przebiegu sprawy”. Zasugerował też, aby spojrzeć jak inne kraje zajęły się prawami osób transpłciowych, na przykład Francja, czy kraje skandynawskie. Tam zezwolono na zmianę płci poprzez zgłoszenie tego faktu do administracji bez potrzeby interwencji medycznej, czy rządowej.

- Możliwe, że te społeczeństwa są po prostu bardziej liberalne i panują tam mniejsze napięcia społeczne, więc nie występują też żadne toksyczne dyskusje, tak jak u nas. Powinniśmy brać z nich przykład i wypracować tak samo zgodne środowisko - mówi Isaac. - Jeśli za 10 lat będziemy wciąż prowadzić ten spór, to jako społeczeństwo ogromnie ucierpimy.

Autor: 
Kate Ng, tłumaczenie: Izabela Siekańska
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama